wtorek 27 czerwca 2017

Cypriana, Emanueli, Władysława

reklama

Mowa nienawiści w obronie Groźnego. Polemika

Mowa nienawiści w obronie Groźnego. Polemika - foto: wikipedia.org / IPN
foto: wikipedia.org / IPNByli żołnierze AK doskonale pamiętają działania "żołnierza wyklętego" Kurasia-Ognia 

Artykuły polemiczne są powszechnie przyjęte we wszystkich mediach. Nie są niczym złym. Sam polemizowałem z kilkoma osobami na łamach ET. Przedstawili swoje racje – i na tym się skończyło. Byli kulturalni – pomimo że nie zgadzali się ze mną politycznie. Artykuł pana Bukowieckiego to już inna bajka. Jawny atak personalny na moją osobę. Tak to odczytuję. Czy naginam historię do swoich potrzeb, o co mnie się oskarża? Czy nie mam niczego, co potwierdza „moje tezy”? Gdyby tak było – nie napisałbym żadnego tekstu. Historia zawsze musi być udokumentowana. Inaczej to zwykłe bajanie.

Wolna Polska potrzebowała jakichś bohaterów

Kapral - a może sierżant – Kokolski wyszedł na światło dzienne w serii artykułów pani dr Piaseckiej w ET. Niestety, przedstawiała tą postać wybiórczo. Nie wiem dlaczego. Może pani Piasecka nie dotarła do wszystkich dokumentów, może nie zrobiła wywiadów ze wszystkimi żyjącymi wówczas świadkami - a może takie było wówczas zapotrzebowanie społeczeństwa. Cieszyliśmy się wolnością i potrzebowaliśmy lokalnego bohatera.

reklama

Moim zdaniem takim człowiekiem mógł być wspominany już przeze mnie w artykule Stefan Kosobudzki. Pani Piasecka była zresztą pierwsza, która podjęła temat - zazwyczaj „pierwszy” ma najgorzej, najtrudniej. Nie oceniam prac pani Piaseckiej - tym bardziej, że Ona nie może się już do moich pytań ustosunkować.

Ale wkrótce pojawiły się inne opracowania n.t. „Groźnego”. Najlepszy (moim zdaniem) jest artykuł dr Jerzego Bednarka Antykomunistyczny oddział partyzancki Eugeniusza Kokolskiego ps. „Groźny” (sierpień 1945 – marzec 1946). Umieszczony został w antologii Konspiracja antykomunistyczna i podziemie zbrojne w Wielkopolsce w latach 1945-1956 wydanej przez IPN oddział w Poznaniu w roku 2007. Artykuł rozpoczyna się na stronie 63 i liczy 20 stron. Autor stara się unikać politykierstwa i ogranicza do faktów: np. Brutalna egzekucja doprowadziła do pierwszych nieporozumień między „Groźnym” i jego podkomendnymi. Mowa o egzekucji przeprowadzonej w Besiekierzu na Komendancie MO Wojciechu Leszczyńskim, sekretarzu PPR z Rogoźna – Stefanie Oterskim – oraz referencie gminnym UB w Rogoźnie, Stanisławie Florczaku. Fakty: Skazani najpierw wykopali dla siebie grób, następnie zostali zmuszeni do położenia się w nim i dopiero wówczas oddano do nich strzały.

W innym miejscu czytamy: Z niewyjaśnionych powodów, z rozkazu dowódcy oddziału, przeprowadzono na rynku egzekucję zamieszkujących w Warcie Żydów. Znowu fakty. Po krótkiej walce partyzanci poddali się, natomiast „Groźny”, aby nie trafić w ręce funkcjonariuszy UB, usiłował popełnić samobójstwo, strzelając sobie z pistoletu w głowę. Kolejne suche fakty: Dopuścili się mordu na jednej z mieszkających w Tuliszkowie Żydówek. Tak przez cały artykuł. Oceny działalności Kokolskiego ma dokonać sam czytelnik.

reklama

Nie mam zamiaru podawać wszystkich cytatów – zajęłoby to zbyt wiele miejsca. Zainteresowanych odsyłam do pracy dr Bednarka. Te wydarzenia potwierdzają mieszkańcy Tuliszkowa czy też Warty. Miałem sposobność z nimi rozmawiać. O wspomnianym przeze mnie „Ogniu” artykułów jest wiele. Np.: „Ogień” był bandytą Leszka Konarskiego (publicysta Dziennika Polskiego, Przeglądu, Przeglądu Tygodniowego). Tu jest tak wielki materiał, że naprawdę trzeba mieć wiele nienawiści do historycznej prawdy, żeby tego nie przeczytać. Ale dodaję tylko jeden dokument, który warto dokładnie przestudiować:

Czytelników i pana Bukowieckiego proszę o zwrócenie uwagi nie tylko na treść, ale na podpisy i pieczątki (zaznaczam, że list nie jest skierowany do mnie). Z takim dokumentem się nie dyskutuje. Jego treść jest jasna.

Mit Żyda-komunisty

Problem Żydów w UB oczywiście istnieje. Ale nie demonizujmy! Już odpowiadam ilu ich było: wg notatki Radkiewicza sporządzonej na polecenie Władysława Gomułki Żydzi stanowili 1,7% pracowników Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego (438 na 25,6 tyś. osób) i piastowali 13% „stanowisk kierowniczych” (67 na 500 osób). Źródeł jest pełno, więc podam tylko jedno: Zrozumieć Holocaust, R. Szuchta i P. Trojański, W-wa 2012, s. 299. Kto jak kto, ale Radkiewicz chyba wiedział, co pisze!

Ogółem w latach 1944–1956 wśród 107 szefów i zastępców szefów wojewódzkich UB/UdsBP pochodzenie żydowskie miało 22 oficerów, co daje wynik 20,5 proc. Oczywiście jest to dużo – ale nie można mówić o „żydowskiej okupacji”. Pozostaje prawie 80%! Należałoby raczej ustalić, jaką część kierowniczej kadry stanowili Żydzi w stosunku do ludzi pochodzenia rosyjskiego, polskiego, białoruskiego czy ukraińskiego - którzy też przecież pracowali na wysokich stanowiskach w UB. Radzę przeczytać opracowania - np. Żydzi w kierownictwie UB – stereotyp czy rzeczywistość? Krzysztofa Szwagrzyka.

Mitem jest stwierdzenie, że wszyscy Żydzi to komuniści. Gdyby tak było, to nie uciekaliby ze Związku Radzieckiego po zakończeniu wojny. Tymczasem do Polski przybyło ich wówczas - czyli w 1945 roku - nie mniej niż 100 tys. Następni przyjeżdżali w roku 1946. Do końca 1949 roku ich liczba przekroczyła 230 tysięcy. Uciekali przed prześladowaniem właśnie przez radzieckie władze komunistyczne! Propaganda nowej władzy w Polsce wolna była wówczas do antysemityzmu, więc mieli oni nadzieję, że właśnie w Niej będą bezpieczni.

Prawdą jest, że do Biura Politycznego KC PPR weszli: Jakub Berman i Hilary Minc. W Krajowej Radzie Narodowej zasiadali: Feliks Mentel, Bolesław Drobner, Roman Zambrowski, Jakub Berman, Julian Hochfeld i Hilary Minc. Byli oni pochodzenia żydowskiego - jednak nigdy nie reprezentowali oni społeczności żydowskiej. Nie celebrowali żydowskich świat i nie kultywowali żydowskich tradycji. Sami siebie uważali za polskich socjalistów, komunistów, działaczy państwowych i politycznych.

Wcześniej także Żydzi wnieśli znamienny wkład w naszą kulturę: warto wspomnieć chociażby takie nazwiska jak Samuel Hirszhorn, Ignacy Schiper, Apolinary Hartglas (członek polskiej Rady Narodowej na uchodźstwie), Janusz Korczak, Antoni Słonimski, Julian Tuwim, Tadeusz Peiper, Bolesław Leśmian, Marian Hemar, Roman Brandtstaetter, Jan Brzechwa i wielu innych. Poloniści z pewnością dodadzą wiele innych nazwisk. Naprawdę trzeba mieć w sobie wiele antysemityzmu, żeby tego nie docenić i o tym nie wiedzieć.

To tak a propos kultury żydowskiej i moich uroczystości z nią związanych… Oczywiście można z kultury usunąć Brzechwę czy też Tuwima.

Ciężarna i kupcy – wrogowie leśnych żołnierzy?

Pan Bukowiecki napisał, że Wyklęci zabijali „śmiertelnych wrogów leśnych żołnierzy”. No cóż… Z tym sposobem myślenia to oczywiście trzeba stwierdzić, że ta Żydówka z Tuliszkowa - samotna dziewczyna w wieku 18 lub 19 lat w ciąży z pewnością do nich należała jako członkini PPR. Moim zdaniem jednak samotna i przyszła matka cudem ocalona z Holocaustu dzięki pomocy jakiegoś nieznanego Polaka myśli tylko jak spokojnie urodzić i wychować dziecko.

Rozenwald i Szajniak z Warty nie należeli do PPR-u. Byli kupcami. Mieszkańcy Warty podali mi 2 wersje morderstwa. Pierwsza mówi, że „Groźny” wszedł do mieszkania jednego z mieszkańców miasta o którym wiedział, że ma pieniądze za sprzedane zboże i zażądał ich oddania na potrzeby oddziału. Ten odpowiedział, że owszem - zboże sprzedał Żydom, ale oni jeszcze mu nie zapłacili. Więc „Groźny” poszedł do żydowskich kupców i rozkazał ich zastrzelić.

Druga wersja podaje, że jeden z członków oddziału pożyczył przed wojną od Żydów pieniądze. Ci go rozpoznali i zażądali zwrotu długu. No i stracili życie. Smutne jest w tym wszystkim to, że Polak zabijał Polaka.

Nikt tu nie nienawidzi prawdziwych patriotów

Oskarża się mnie o to, że nienawidzę prawdziwych patriotów. No cóż… Jakoś nigdy nie negowałem Pileckiego, Fildorfa, Siedzikówny, Zajączkowskiego, Dobrzańskiego, Piwnika - nie będę sypał nazwiskami. A przecież taki Piwnik czy Zajączkowski to też kontrowersyjne postacie – zwłaszcza dla Białorusinów. Trudno też mówić, że żołnierze WP zabici przez Kokolskiego byli zbrodniarzami i dlatego mogli być eliminowani przez niego i jemu podobnych jako ludzie którzy mogli przyczynić się do śmierci partyzantów.

Nie wszyscy chcieli iść do wojska, nie wszyscy też chcieli zdezerterować. Dla wielu przysięga wojskowa z „Tak mi dopomóż Bóg!” (tak - o Bogu wspominał  Dekret Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego z dnia 31 sierpnia 1944 r. o ustanowieniu przysięgi dla Wojska Polskiego) była ważna. Wielu z pewnością zwyczajnie - tak po ludzku - bało się dezercji i konsekwencji. Chcieli normalnie wrócić do domu, założyć rodziny i pracować.

Oczywiście dla dezerterów przysięga nie miała znaczenia. Dla nich z pewnością były to puste słowa… Skoro postać naszego lokalnego „Wyklętego” wzbudza tyle kontrowersji – to może faktycznie należy się jej przyjrzeć?

Co do wymienionego na wstępie artykułu pana Bukowieckiego „Łupaszki” polecam inną pozycję. Jest to wydana w roku 2016 IPN-owska monografia dr hab. Pawła Rokickiego: Glinciszki i Dubinki. Zbrodnie wojenne na Wileńszczyźnie w połowie 1944 roku i ich konsekwencje we współczesnych relacjach polsko-litewskich. To tak na koniec, żeby znowu nie było, że nie podaję źródeł.

Paweł Janicki

* Podział na akapity, tytuł i śródtytuły pochodzą od redakcji

Podobne artykuły

Prawicowe science-fiction. Oraz inne bajki

Prawicowe science-fiction. Oraz inne bajki

8 mrz.
P. Bukowiecki: Antysemityzm rzekomy i podwójne...

P. Bukowiecki: Antysemityzm rzekomy i podwójne...

7 mrz.
Pobiegli, by uczcić pamięć Żołnierzy Wyklętych

Pobiegli, by uczcić pamięć Żołnierzy Wyklętych

5 mrz.
komentarze wspiera Disqus

Redakcja portalu Turek.net.pl nie odpowiada za treści zamieszczanych przez czytelników komentarzy, zastrzegając sobie jednocześnie prawo do ich moderowania oraz kasowania w przypadkach ewidentnego naruszania prawa. Komentarze zniesławiające lub mogące naruszać dobra osobiste osób trzecich grożą odpowiedzialnością karną i cywilną. Osoby pokrzywdzone mogą skutecznie dochodzić swoich praw w organach ścigania i w sądach.
Wysłanie formularza jest równoznaczne z akceptacją regulaminu potalu Turek.net.pl

reklama
reklama
reklama