Szpital w Turku: między deklaracjami a rzeczywistością
Roman Groblica

W ostatnich miesiącach sytuacja Szpitala Powiatowego w Turku stała się przedmiotem intensywnej debaty publicznej. Niestety, zamiast jasnego i spójnego obrazu, mieszkańcy otrzymują sprzeczne komunikaty, które budzą coraz większe wątpliwości.
Z jednej strony w przestrzeni medialnej pojawiały się przekazy uspokajające – wywiady oraz materiały publikowane w mediach społecznościowych, w tym rolki nagrywane przez przedstawicieli władz powiatu, w których podkreślano, że sytuacja szpitala jest dobra, a rok finansowy zakończy się wynikiem dodatnim. Dziś zasadnym pozostaje pytanie: po co budowano taki przekaz, skoro rzeczywistość okazała się zupełnie inna?
Z drugiej strony mamy twarde fakty. Uchwała Zarządu Powiatu z 29 grudnia 2025 roku „w sprawie umorzenia wierzytelności należnych Powiatowi Tureckiemu od Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Zdrowotnej w Turku” jasno wskazuje, że szpital znajduje się w „niezwykle trudnej sytuacji finansowej”, z problemami płynności i ryzykiem ograniczenia dostępności świadczeń. Aby formalnie zamknąć rok niewielkim zyskiem na poziomie około 10 tysięcy złotych, Zarząd Powiatu umarza aż 2 miliony złotych zobowiązań. Trudno więc mówić o realnej poprawie sytuacji – był to raczej zabieg księgowy niż faktyczne wyjście na prostą.
Warto przypomnieć, że już wcześniej podejmowano działania mające poprawić kondycję finansową szpitala. Od czerwca ubiegłego roku zamknięto oddział położniczy, który generował ponad 6 milionów złotych strat rocznie. Redukowano również zatrudnienie. Były to decyzje trudne, ale uzasadniane koniecznością ratowania szpitala. Dziś jednak widać wyraźnie, że działania te nie przyniosły zapowiadanego efektu.
Potwierdzeniem tego jest kolejna decyzja – z 30 marca 2026 roku – o udzieleniu szpitalowi następnej pożyczki w wysokości 2 milionów złotych. W kontekście wcześniejszego umorzenia identycznej kwoty rodzi to poważne pytania o sens takiej polityki finansowej. Czy mamy do czynienia z realnym planem naprawczym, czy jedynie z odsuwaniem problemu w czasie?
Niepokój budzą również kwestie organizacyjne. Podczas ostatniej sesji Rady Powiatu jako radni zadawaliśmy pytania dotyczące sytuacji na oddziale chirurgicznym. Docierają do nas sygnały o problemach kadrowych i brakach lekarzy. Dyrektor szpitala zapewnił, że oddział będzie funkcjonował, jednak w obecnej sytuacji trudno poprzestać wyłącznie na deklaracjach. Sprawa ta wymaga stałego monitorowania i realnych działań.
Częste zmiany kadrowe, szczególnie na kluczowych oddziałach, takich jak chirurgia czy wcześniej ginekologia, mają bezpośredni wpływ nie tylko na funkcjonowanie szpitala, ale także na zaufanie mieszkańców. Stabilność personelu medycznego to fundament bezpieczeństwa pacjentów – jego brak pogłębia kryzys.
Obecna sytuacja pokazuje jasno, że potrzebna jest przede wszystkim uczciwa komunikacja i spójna strategia działania. Mieszkańcy powiatu mają prawo wiedzieć, jaka jest faktyczna kondycja szpitala, bez upiększania rzeczywistości na potrzeby medialnych przekazów.
Szpital powiatowy to nie miejsce na PR-owe eksperymenty, lecz instytucja kluczowa dla zdrowia i bezpieczeństwa mieszkańców. Dlatego oczekujemy odpowiedzialnych decyzji, transparentności i działań, które przyniosą realną poprawę sytuacji – a nie tylko jej chwilowe maskowanie.
Radny Powiatowy – Powiatowa Koalicja Samorządowa
Groblica Roman
źródło: materiał prasowy nadesłany









