sobota 06 czerwca 2026

Laury, Laurentego, Nory

reklama

Kto zgasi światło w powiatowym szpitalu? Czyli powiatowi mistrzowie uniku

Marcin Derucki

Kto zgasi światło w powiatowym szpitalu? Czyli powiatowi mistrzowie uniku
 
reklama

Gdy w kasie powiatu brakuje pieniędzy i trzeba sfinansować chociażby nową karetkę (lub inne zadania powiatowe), włodarze powiatu potrafią z gminami pięknie udawać współpracę. Są z ich strony uśmiechy, uściski dłoni i wielkie wizje zgody. Niestety, to polityczne czarowanie i poklepywanie po plecach kończy się dokładnie w momencie, w którym zaczynają się realne problemy. Gdy wybucha pożar, a widmo zawieszenia chirurgii staje się faktem, starostowie i radni powiatowi nabierają wody w usta i bezczelnie nas ignorują.

Scena pustych krzeseł

Oto fakty: 29 kwietnia 2026 roku Zarząd Powiatu Tureckiego po prostu nie pojawił się na sesji Rady Miejskiej. Mieli odpowiedzieć na trudne pytania o zapaść SP ZOZ, a zostawili po sobie głuche milczenie i puste fotele. Zamiast partnerstwa, mamy ucieczkę i chowanie głowy w piasek. Odważyli się jedynie napisać list, z którego niewiele wynika. Szkoda, że tak potraktowano Radę Miasta Turku w momencie, gdy szpital stara się o umorzenie podatku od nieruchomości.

reklama

Jako radny Rady Miejskiej Turku mówię jasno: w obecnej sytuacji oczekuję, że cały Zarząd Powiatu stawi się na najbliższą sesję miejską. Mieszkańcy i ich przedstawiciele mają prawo usłyszeć z pierwszej ręki, jaka jest aktualna sytuacja w szpitalu i, co równie ważne, jak Zarząd sprawuje nadzór nad tą placówką. Chowanie się za pismami i nieobecność to dowód na to, że ten nadzór jest czystą fikcją.

Co więcej, Przewodniczący Rady Powiatu (z ramienia PiS) uznał chyba, że najlepszą metodą na kryzys jest... Wielki Post. Ostatnia sesja odbyła się 30 marca. Dziś mamy 9 maja. Od blisko 40 dni, w obliczu największego kryzysu lecznicy w regionie, powiatowy "parlament" znajduje się w stanie dziwnej hibernacji.

Zamiast dialogu, dostaliśmy klasyczny unik. Wicestarosta Karski, nasz lokalny mistrz drugiego planu, znów bezszelestnie zniknął w cieniu. Niezwykle sprawnie ukrywa się za szerokimi plecami swoich koalicjantów z PiS, pozwalając, by to oni zbierali polityczne cięgi, podczas gdy on sam wygodnie trzyma profity władzy.

Wymarzone alibi i polityczna amnezja

Dziś obóz władzy próbuje narzucić narrację, że problemy szpitala to wyłącznie wina systemu. Doniesienia o likwidacjach oddziałów w całej Polsce spadły im z nieba jako idealne alibi. Zapominają tylko dodać, kto ten dziurawy system przez osiem lat rządów PiS budował. Do tego jeszcze dochodzi skandaliczna "milcząca zgoda" na relokację karetki. To zwykłe oddanie sprawy walkowerem.

reklama

W tym miejscu stawiam publiczne pytanie: Czy Rada Społeczna Szpitala wie o wniosku dotyczącym likwidacji oddziału całodobowego? Czy ten organ wyraził na to zgodę? Jeśli tak, to chcemy poznać argumentację. Jeśli nie, to kto w takim razie podejmuje kluczowe decyzje o demontażu naszej lokalnej ochrony zdrowia za plecami opinii publicznej?

Najciekawiej robi się jednak, gdy zajrzymy do archiwów. Pamiętacie czasy, gdy poseł Ryszard Bartosik (PiS) był radnym powiatowym? Wtedy, gdy szpital był w o wiele lepszej kondycji niż obecnie, radny Bartosik grzmiał z mównicy najgłośniej. To wtedy PiS "wieszało starostów" (także wicestarostę Karskiego) na plakatach, a sam Bartosik publicznie deklarował, że chętnie wziąłby wicestarostę Karskiego w "szpitalne kamasze". I co mamy dzisiaj? Pełną amnezję. Wczorajsi śmiertelni wrogowie dziś piją z dzióbków w zaciszu koalicyjnych gabinetów (oto prawdziwy szczyt politycznego wyrachowania!).

Mieszkańcy Turku potrafią czytać ze zrozumieniem. Nie tylko medyczne diagnozy, ale i polityczne intencje. Panowie, chowanie się po kątach i unikanie trudnych pytań to nie strategia zarządzania, to po prostu brak odwagi. Zamiast uciekać przed sesjami i chować się za plecami koalicjantów, czas wrócić do stołu. Bo pacjenci, w przeciwieństwie do Was, nie mogą po prostu uciec od rzeczywistości.

Cóż... Wygląda na to, że zarządzanie samorządem powiatowym przypomina dziś najgorszy rodzaj fałszywej przyjaźni: dopóki są do wzięcia pieniądze, jest miło i serdecznie. Kiedy jednak pojawia się kryzys i trzeba wziąć na siebie odpowiedzialność, druga strona zapada się pod ziemię i udaje, że nie istnieje.

Marcin Derucki
Radny Rady Miejskiej Turku

źródło: materiał prasowy nadesłany

Redakcja Turek.net.plFB

redakcja@turek.net.pl

787 77 74 72

Podobne artykuły
Relokacja karetki z Turku do Malanowa...

Relokacja karetki z Turku do Malanowa zatwierdzona. Ratownicy i...

4 czerw.
Oddział Chirurgii w Turku wraca do pełnej...

Oddział Chirurgii w Turku wraca do pełnej funkcjoności. Nowi lekarze...

16 maj.
Listy do redakcji: To radni powiatowi...

Listy do redakcji: To radni powiatowi odpowiadają za szpital w Turku

13 maj.
Strażacy z powiatu tureckiego docenieni...

Strażacy z powiatu tureckiego docenieni podczas Wojewódzkich Obchodów...

11 maj.
Ratownicy, mieszkańcy i radni jednym głosem...

Ratownicy, mieszkańcy i radni jednym głosem przeciw relokacji karetki....

7 maj.
Wiwat 3 Maj i Diamentowa Teresa! Uroczyste...

Wiwat 3 Maj i Diamentowa Teresa! Uroczyste obchody Święta Konstytucji...

4 maj.

Komentarze ()

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie - kliknij w link "Zgłoś Facebookowi" przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

reklama
reklama
reklama