Mała Klara mierzy się z dużą chorobą. W sobotę Charytatywny Turniej Piłki Halowej

Są chwile, które zmieniają wszystko. Burzą obowiązujący ład i porządek całych rodzin. Przed tak ogromnym wyzwaniem stają rodzice dzieci, na które spada nieoczekiwana diagnoza choroby. W takiej sytuacji kilka tygodni temu znaleźli się Karolina i Jakub Dudkowie. U ich trzyletniej córeczki, Klary zdiagnozowano ostrą białaczkę limfoblastyczną typu B.
Diagnoza, której nikt się nie spodziewał
„W piątek Klara wróciła z przedszkola osłabiona. Nie miała apetytu, była senna. Nie gorączkowała, a jednak wyglądała na rozpaloną. Pomyśleliśmy, że zaraziła się czymś w przedszkolu. Lekarz pierwszego kontaktu był zaniepokojony jej bladością. Skierował nas na badania do szpitala. Tam pobrano krew. Klara wkrótce zasnęła ze zmęczenia po całym dniu badań. Wtedy do poczekalni wpadła pani doktor i oznajmiła, że wyniki są bardzo złe, a my musimy natychmiast jechać do szpitala w Poznaniu. Karetka już była w drodze po nas” – piszą rodzice dziewczynki.
Z początku nie chcieli w to uwierzyć. „To niemożliwe, w wynikach musi być błąd, w laboratorium się pomylili, to nie mogło przytrafić się naszemu dziecku. Bilanse pozytywne, żadnych diagnostyk, wszystko zawsze było w porządku. Cały czas żyliśmy nadzieją! Jednak kiedy wyniki zostały powtórzone, nie mieliśmy już złudzeń”.
Od kilku tygodni żyją z diagnozą. Poukładana dotąd codzienność, wywróciła się do góry nogami. Rodzina musiała się rozdzielić – Karolina z Klarą pojechały do Poznania, w Turku został Jakub z nastoletnim Filipem.
Leczenie potrwa co najmniej dwa lata
Szybka reakcja lekarzy pozwoliła natychmiast zacząć leczenie Klary. Dziewczynka jest już po pierwszym wlewie chemii. Jak donosi jej mama, na razie dobrze znosi pobyt w szpitalu.
„Przed nami pierwsze półtora miesiąca. Później przerwa i kolejna seria. Leczenie może potrwać do dwóch lat. Lub dłużej. Cała nasza codzienność legła w gruzach” – pisze na portalu siepomaga. Niemal natychmiast ruszyła zbiórka pieniędzy. „Koszty leczenia, późniejszej rehabilitacji, leków, a do tego dojazdów do szpitali są duże. Nie chcemy pozwolić, by w trakcie czegoś Klarze zabrakło. Będziemy wdzięczni za każdą wpłatę i każde udostępnienie. Prosimy o wsparcie. Zaczynamy walkę o życie naszej małej córeczki. Przed nami długa droga do jej wyzdrowienia.”
Turkowianie na pomoc Klarze
Dramatyczny apel rodziców Klary szybko został zauważony. O pomoc dla rodziny zaapelowały władze MGKS Tur 1921 Turek. „Córka naszego byłego zawodnika Jakuba Dudka i siostra naszego zawodnika Filipa — malutka Klara — staje przed najważniejszym meczem w życiu. To ogromne wyzwanie dla całej rodziny — zarówno emocjonalne, jak i finansowe. Prosimy Was o wsparcie — nawet najmniejsze ma znaczenie. Każda złotówka to realna pomoc dla Klarci!” Zbiórka szybko postępuje, w tej chwili wsparło ją już ponad 420 osób.
A już w najbliższą sobotę, 14 marca, w hali sportowej przy ul. Parkowej 3 odbędzie się charytatywny turniej piłki halowej, z którego cały dochód będzie przekazany na leczenie Klary Dudek. W programie: rozgrywki w kategorii open, turniej „kapek” dla dzieci i młodzieży, nagrody dla zwycięzców, poczęstunek dla wszystkich zawodników i inne liczne atrakcje. Początek imprezy o godz. 15:00. Zapisy pod nr tel. 604 943 803
Zbiórkę można też wspierać przez portal siepomaga https://tiny.pl/whncd-9xv

Anna Wiśniewska-Kocik
Dziennikarka Turek.net.plFB
ania@turek.net.pl









