Strażacy z OSP Turek ruszyli na pomoc… zwierzętom. Leśne sadzawki napełnione

Służba strażaków to nie tylko walka z pożarami i ratowanie ludzi w wypadkach. Druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Turku po raz kolejny pokazali, że pomagają także tam, gdzie pomoc nie zawsze jest widoczna – tym razem mieszkańcom okolicznych terenów leśnych wokół Turku.
Wysychające wodopoje w lasach
Problem braku wody w lasach dostrzegają zarówno leśnicy, jak i myśliwi. Wysychające sadzawki i naturalne zbiorniki sprawiają, że zwierzęta mają coraz trudniejszy dostęp do wody. Na sytuację zareagowali członkowie Koła Łowieckiego nr 14 „Tur”, którzy – widząc skalę problemu – zwrócili się o pomoc do strażaków ochotników z Turku.
W odpowiedzi na zgłoszenie druhowie z OSP Turek 10 kwietnia udali się na teren Leśnictwa Zdrojki, gdzie znajdowało się wyschnięte oczko wodne pełniące funkcję wodopoju.
Strażacy dowieźli wodę i napełnili zbiornik, zapewniając zwierzętom dostęp do niezbędnego źródła wody. -Dziś ruszyliśmy do lasu na prośbę Koła Łowieckiego nr 14 ‘Tur’, by pomóc tym, którzy sami o pomoc nie poproszą. W czasie suszy każdy zbiornik wody ma ogromne znaczenie – dlatego napełniliśmy leśną sadzawkę, dając zwierzętom dostęp do wody w tych trudnych warunkach. To mały gest z naszej strony, ale dla leśnych mieszkańców bardzo ważne wsparcie. Jeśli zajdzie taka potrzeba – na pewno tam wrócimy! - podsumowują akcję druhowie z OSP Turek
Mały gest, duże znaczenie
Dzięki tej interwencji zwierzęta ponownie mogą korzystać z wodopoju. W obliczu przedłużającej się suszy takie działania mają ogromne znaczenie dla przetrwania wielu gatunków. Pozostaje mieć nadzieję, że nadchodzące miesiące przyniosą więcej opadów i sytuacja w lasach ulegnie poprawie.










