WIOŚ wskazuje źródło smrodu w Turku. To oczyszczalnia lub kanalizacja sanitarna

Po miesiącach skarg mieszkańców, sporów o źródło uciążliwego zapachu i kolejnych kontroli pojawiło się jedno z najważniejszych dotąd stanowisk w tej sprawie. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Poznaniu, Delegatura w Koninie, poinformował, że wielokrotne kontrole pozwoliły ustalić, iż źródłem zgłaszanych uciążliwości jest oczyszczalnia ścieków lub kanalizacja sanitarna w Turku należąca do PGKiM. Jednocześnie inspektorzy nie stwierdzili nieprawidłowości w gospodarce odpadami ani wodno-ściekowej i skierowali sprawę do kolejnych instytucji.
Miesiące skarg mieszkańców i spór o źródło smrodu
Problem uciążliwego zapachu od miesięcy jest jednym z szeroko komentowanych tematów w Turku i okolicznych miejscowościach. Jak informowaliśmy na Turek.net.pl, szczególnie mocno zwracali na niego uwagę mieszkańcy Szadowa Pańskiego oraz rejonu Kolskiej Szosy. Pod koniec kwietnia podczas spotkania w pobliżu oczyszczalni mieszkańcy publicznie mówili o skali problemu i domagali się ustalenia jego źródła.
Przez kolejne tygodnie trwał spór o to, skąd pochodzi odór. PGKiM w Turku przekonywało wcześniej, że jego źródłem nie jest oczyszczalnia, a jako jedną z możliwych przyczyn wskazywało zanieczyszczenie Kanału Obrzębińskiego, niezwiązanego według spółki z kanalizacją sanitarną.
Sprawa nabierała kolejnych wymiarów. W czerwcu władze Turku informowały o działaniach zmierzających do odcięcia od kanalizacji zakładu, którego działalność wiązano z problemem uciążliwości, oraz o skierowaniu wniosków o interwencję m.in. do Prokuratury, Państwowej Inspekcji Sanitarnej i WIOŚ.
WIOŚ: źródłem oczyszczalnia lub kanalizacja sanitarna
Teraz Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Poznaniu, Delegatura w Koninie, przedstawił informacje dotyczące przeprowadzonych działań i ustaleń.
– „Wielokrotne kontrole inspektorów doprowadziły do ustalenia, że źródłem zgłaszanych uciążliwości jest oczyszczalnia ścieków lub kanalizacja sanitarna zlokalizowane w Turku, należące do Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej Sp. z o.o. w Turku” – wskazuje Mateusz Kolibabka, kierownik Działu Inspekcji WIOŚ Delegatury w Koninie, działający z upoważnienia Wielkopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska.
To istotne ustalenie w kontekście wcześniejszej dyskusji dotyczącej źródła problemu. Jeszcze w maju PGKiM, odnosząc się do wcześniejszych działań inspekcji, podkreślało, że WIOŚ nie wskazał oczyszczalni jako źródła odorów.
Kontrole nie wykazały naruszeń norm
Wskazanie źródła uciążliwości zapachowych nie oznacza jednak, że inspektorzy stwierdzili nieprawidłowości w funkcjonowaniu oczyszczalni w zakresie objętym ich kontrolą.
– „Przeprowadzone działania nie wykazały nieprawidłowości w zakresie gospodarki odpadami i gospodarki wodno-ściekowej, które potencjalnie mogłyby powodować uciążliwości zapachowe” – czytamy w piśmie podpisanym przez Mateusza Kolibabkę.
WIOŚ informuje również, że pobrane próbki oczyszczonych ścieków nie wykazały przekroczeń warunków określonych w pozwoleniu wodnoprawnym.
Inspektorat zwraca przy tym uwagę na istotny problem prawny. W Polsce brak jest obecnie przepisów określających wartości odniesienia dla substancji zapachowych w powietrzu oraz metod pozwalających na ocenę zapachowej jakości powietrza. W praktyce oznacza to, że po wykonaniu kontroli w zakresie swoich kompetencji WIOŚ wyczerpał dostępne mu możliwości działania w tej części sprawy.
Do kanalizacji trafiają również ścieki przemysłowe
W piśmie zwrócono szczególną uwagę na fakt, że do miejskiej kanalizacji sanitarnej trafiają nie tylko ścieki bytowe.
– „Do kanalizacji sanitarnej, poza ściekami bytowymi, wprowadzane są ścieki przemysłowe z okolicznych zakładów” – wskazuje Mateusz Kolibabka.
W przypadku ścieków zawierających substancje szczególnie szkodliwe dla środowiska wodnego konieczne jest odpowiednie pozwolenie wodnoprawne wydawane przez Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie, a także zgoda właściciela urządzeń kanalizacyjnych.
W Turku taką zgodę na odprowadzanie ścieków przemysłowych do sieci wydaje PGKiM Sp. z o.o.. Jak przypomina WIOŚ, przedsiębiorstwo wodociągowo-kanalizacyjne ma również prawny obowiązek kontrolowania, czy podmioty odprowadzające ścieki przestrzegają określonych warunków.
Wody Polskie, starosta, burmistrz i PGKiM mają podjąć działania
Część kompetencji związanych ze sprawą pozostaje poza zakresem działania Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Dlatego Wielkopolski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska zwrócił się o podjęcie przewidzianych prawem działań do kilku instytucji.
Do PGW Wody Polskie skierowano sprawę w zakresie kontroli firm posiadających pozwolenia wodnoprawne na wprowadzanie do kanalizacji innych podmiotów ścieków przemysłowych zawierających substancje szczególnie szkodliwe dla środowiska wodnego.
Do Starosty Tureckiego WIOŚ wystąpił w związku z możliwością nałożenia obowiązku sporządzenia przeglądu ekologicznego oraz obowiązków mających ograniczyć uciążliwości.
Sprawa została również skierowana do Burmistrza Miasta Turek, który sprawuje nadzór właścicielski nad działalnością miejskiej spółki jako reprezentant Gminy Miejskiej Turek, będącej jedynym udziałowcem PGKiM.
Samo PGKiM w Turku ma natomiast kompetencje dotyczące nadzoru nad jakością ścieków trafiających do kanalizacji sanitarnej oraz bieżącej eksploatacji sieci.
– „W ocenie Wielkopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska wszystkie te działania powinny przyczynić się do likwidacji lub ograniczenia uciążliwości do akceptowalnego poziomu” – przekazuje Mateusz Kolibabka.
WIOŚ nie kończy monitorowania oczyszczalni
Choć zakres bezpośrednich działań kontrolnych Inspektoratu w sprawie odorów został na obecnym etapie wyczerpany, WIOŚ zapowiada dalsze sprawdzanie funkcjonowania oczyszczalni.
– „Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Poznaniu Delegatura w Koninie będzie regularnie monitorować jakość ścieków odprowadzanych do środowiska przez oczyszczalnię” – poinformował Mateusz Kolibabka.
Po miesiącach wzajemnych stanowisk, kontroli i skarg mieszkańców WIOŚ wskazuje więc obszar, z którego pochodzą zgłaszane uciążliwości: oczyszczalnię ścieków lub miejską kanalizację sanitarną. Jednocześnie nie stwierdza przekroczeń w badanych ściekach i kieruje dalsze działania do Wód Polskich, Starosty Tureckiego, burmistrza oraz PGKiM. Czy podjęte przez te instytucje działania ostatecznie pozwolą mieszkańcom Turku i okolic pozbyć się problemu uciążliwego zapachu?
Poniżej pełna treść pisma WIOŚ w sprawie smrodu w Turku.







