Uciekał, bo miał powody. Policyjny pościg w gminie Kawęczyn

To był prawdziwy pościg! 34-letni mieszkaniec powiatu poznańskiego uciekał najpierw autem, usiłując zmylić goniący go radiowóz, w końcu pieszo. Jak się okazało miał do tego powody – auto którym się poruszał było ukradzione. A to dopiero początek.
Pościg trwał od Kawęczyna do Tokar Pierwszych
Do zdarzenia doszło w sobotę, 6 marca w miejscowości Kawęczyn. Funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Dobrej podjęli pościg za kierującym samochodem marki Mercedes Sprinter. Mężczyzna widząc zbliżający się do niego radiowóz, podjął próbę zmylenia pościgu – najpierw zaczął zwalniać, włączył kierunkowskaz, aby zasygnalizować zjazd w wyznaczone miejsce, po czym gwałtownie przyspieszył odjeżdżając w kierunku miejscowości Milejów. Pędząc przez przez kolejne miejscowości, kierujący nie reagował na sygnały jadącego za nim radiowozu. Dopiero po dojechaniu do miejscowości Tokary Pierwsze, 34-latek gwałtownie zatrzymał auto, po czym pieszo kontynuował ucieczkę w nieznanym kierunku.
Do 5 lat pozbawienia wolności
Jak się okazało, było ku temu kilka powodów. Po sprawdzeniu w policyjnych systemach ustalono, że Mercedes Sprinter widnieje jako utracony. Mężczyzna posiadał aktywny, sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Ponadto odpowie również za niezatrzymanie się do kontroli drogowej, kradzież pojazdu i posiadanie narkotyków. W sumie za popełnione przestępstwa grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Anna Wiśniewska-Kocik
Dziennikarka Turek.net.plFB
ania@turek.net.pl








