Kompletnie pijany 20-latek rozbił auto. Jazdę zakończył na latarni i znaku drogowym

Nietrzeźwy 20-latek zakończył jazdę na znaku drogowym i latarni. Młody kierowca miał w organizmie blisko 2,5 promila alkoholu, a w samochodzie przewoził pasażerów. Policjanci podkreślają, że sytuacja mogła zakończyć się tragedią.
Pijany 20-latek rozbił auto na latarni i znaku drogowym
Do groźnego zdarzenia doszło na terenie powiatu tureckiego. Jak informują policjanci, 20-letni mieszkaniec powiatu tureckiego zdecydował się prowadzić samochód osobowy pomimo stanu nietrzeźwości.
Badanie alkomatem wykazało u kierowcy niespełna 2,5 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna nie podróżował sam — w aucie znajdowali się również pasażerowie.
Stracił panowanie nad pojazdem
Podczas jazdy 20-latek stracił kontrolę nad samochodem. Auto uderzyło najpierw w znak drogowy, a następnie w latarnię oświetleniową.
Siła uderzenia była na tyle duża, że całe zdarzenie mogło zakończyć się tragicznie. Na szczęście żadna z osób uczestniczących w kolizji nie odniosła poważniejszych obrażeń.
20-latek trafił do policyjnego aresztu
Na miejsce skierowano policjantów, którzy zatrzymali kierującego. Mężczyzna został osadzony w policyjnym pomieszczeniu dla osób zatrzymanych do czasu wytrzeźwienia.
Po wykonaniu czynności procesowych usłyszał zarzut kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości z art. 178a §1 Kodeksu karnego. Odpowie również za spowodowanie kolizji drogowej.
Tym razem skończyło się na uszkodzonym samochodzie, znaku i latarni. Policjanci podkreślają jednak, że podobne sytuacje bardzo często kończą się tragedią.







