Nocna podróż w głąb siebie. Ekstremalna Droga Krzyżowa w powiecie tureckim

„To był piękny i owocny czas. Ciemna noc i wyciszenie czyni człowieka głębszym. Podczas nocnej wędrówki był czas na spotkanie z Bogiem, na przemyślenie swojego życia.” W piątek, 20 marca, około 230 pątników wyruszyło na Ekstremalną Drogę Krzyżową okolicach Turku. Wędrówkę skończyli dopiero rano.
Podróż w głąb siebie
To była dziewiąta edycja EDK w okolicach Turku. Ekstremalna, nocna wędrówka ścieżkami i drogami powiatu tureckiego trwała całą noc. Cztery trasy liczyły sobie bowiem po co najmniej 40 kilometrów. Co prawda pogoda była łaskawa, bez śniegu czy deszczu, ale jednak – 40 kilometrów na nogach robi wrażenie.
Zbiórka pątników tradycyjnie odbyła się w kościele NSPJ w Turku. W swojej homilii ksiądz Mateusz Jędrzejczak życzył im, aby to była droga ku świętości, którą trzeba zacząć od spotkania z Bogiem i od „podróży w głąb siebie”. Po mszy kapłan pobłogosławił wszystkich pielgrzymów, nakładając ręce na ich głowy. Potem już tylko odbiór pakietów startowych i można było wyruszać na ekstremalna wędrówkę.
Moment prawdy
W czasie nocnego marszu powstały nastrojowe zdjęcia. Wiele z nich znakomicie oddaje ideę Ekstremalnej Drogi Krzyżowej. „To był piękny i owocny czas. Ciemna noc i wyciszenie czyni człowieka głębszym. Podczas nocnej wędrówki był czas na spotkanie z Bogiem, na przemyślenie swojego życia.” - podsumowują organizatorzy Ekstremalnej Drogi Krzyżowej w Turku. Swoimi świadectwami dzielą się również uczestnicy tegorocznej wędrówki. „Moment prawdy” – napisała Magdalena Bekalarek.
A wszystkim, którzy już myślą o przyszłorocznej wędrówce, ale trochę boją się ogromnego wyzwania dużego dystansu, organizatorzy radzą: „Wystarczy tylko wyruszyć, a potem Droga sama prowadzi”.

Anna Wiśniewska-Kocik
Dziennikarka Turek.net.plFB
ania@turek.net.pl









