Orzeł Kawęczyn w finale Pucharu Polski! Krzysztofowicz bohaterem wygranego spotkania z Viktorią Września

To dotychczas największy sukces w historii GKS Orzeł Kawęczyn. Drużyna prowadzona przez Dawida Jóźwiaka pokonała w półfinale wojewódzkiego Pucharu Polski Victorię Września 1:0 i zameldowała się w wielkim finale rozgrywek. Bohaterem spotkania został Krzysztof Krzysztofowicz, który zdobył zwycięską bramkę tuż przed przerwą.
Historyczny awans Orła Kawęczyn do finału Pucharu Polski
Środowe spotkanie rozegrane 20 maja w Tokarach Pierwszych przyciągnęło liczną grupę kibiców. Od pierwszego gwizdka oba zespoły narzuciły wysokie tempo gry, a stawką meczu był awans do wojewódzkiego finału Pucharu Polski.
Kluczowy moment meczu nastąpił w końcówce pierwszej połowy. W 45. minucie na listę strzelców wpisał się Krzysztof Krzysztofowicz, który wykorzystał swoją okazję i dał gospodarzom prowadzenie.
Gol zdobyty tuż przed zejściem do szatni okazał się decydujący dla losów całego spotkania.
Orzeł wytrzymał presję do końca
Po zmianie stron drużyna z Kawęczyna skupiła się na konsekwentnej grze defensywnej. Zespół skutecznie neutralizował ataki rywali i nie pozwolił Viktorii Września na odrobienie strat.
Bardzo ważną rolę ponownie odegrał młody bramkarz Maksymilian Misiak, który zachował czyste konto i kilkukrotnie skutecznie interweniował po strzałach gości.
Końcowy gwizdek wywołał ogromną radość zawodników, sztabu szkoleniowego i kibiców. Awans do finału wojewódzkiego Pucharu Polski jest największym osiągnięciem w historii klubu.
Dawid Jóźwiak: „Pokazaliśmy, że można osiągać rzeczy wielkie”
Po meczu trener Dawid Jóźwiak długo nie ukrywał emocji. Szkoleniowiec podkreślał, że dla niego i całego klubu jest to wyjątkowy moment.
– To jest historyczny moment dla naszego klubu, ale też dla mnie, ponieważ najdalej w tych rozgrywkach zaszedłem wcześniej do półfinału z Victorią Skarszew, przegrywając wtedy 1:0 z Polonią Środa Wielkopolska, z którą teraz ponownie zmierzymy się w finale – mówił trener Orła.
Jóźwiak zwracał uwagę przede wszystkim na ogromne zaangażowanie drużyny i fakt, że jego zespół wyeliminował rywala występującego na wyższym poziomie rozgrywkowym.
– Pokonaliśmy trzecioligową Victorię Września – zespół grający dwie klasy wyżej – i pokazaliśmy, że sercem, charakterem oraz ogromną determinacją można osiągać rzeczy wielkie. Jestem niesamowicie dumny z drużyny, bo chłopacy zostawili dziś na boisku wszystko, co w sporcie jest rzeczą najważniejszą: ambicję, walkę i pełne zaangażowanie od pierwszej do ostatniej minuty – podkreślał szkoleniowiec.
Trener Orła nie zapomniał również o kibicach, którzy licznie pojawili się na stadionie w Tokarach Pierwszych.
– To zwycięstwo smakuje wyjątkowo, bo wyeliminowaliśmy bardzo mocnego rywala i meldujemy się w finale Pucharu Polski. Dziękuję naszym kibicom, którzy byli dziś naszym dwunastym zawodnikiem. To sukces całego Orła Kawęczyn i ludzi, którzy codziennie pracują na to, żeby ten klub się rozwijał – mówił.
Na koniec Dawid Jóźwiak zaznaczył, że drużyna chce pójść za ciosem i powalczyć o trofeum.
– Dziś świętujemy, ale wiemy też, że przed nami jeszcze ostatni krok. W finale chcemy dalej pisać tę piękną historię i damy z siebie wszystko – zakończył trener.
Droga do finału pełna wielkich meczów
Awans do finału jest efektem świetnej postawy Orła w całych rozgrywkach. Drużyna wyeliminowała wcześniej między innymi Strażaka Licheń Stary, Basztę Przedecz, Grom Malanów, Tulisię Tuliszków, Olimpię Koło, Ortę Jutrosin, Kanię Gostyń oraz Górnika Konin.
Teraz przed zespołem najważniejszy mecz sezonu. W finale wojewódzkiego Pucharu Polski, który odbędzie się 10 czerwca, Orzeł Kawęczyn zmierzy się z Polonią Środa Wielkopolska — obrońcą trofeum, który w półfinale rozbił Koronę Piaski aż 8:1. Decyzję w sprawie miejsca rozegrania meczu finałowego podejmie Zarząd Wielkopolskiego ZPN.








