Siedem goli i cios w 95. minucie. Tur Turek o awans zagra przed własną publicznością

Piłkarze Tura 1921 Turek wrócili z Osiecznej z minimalną porażką, ale sprawa awansu do V ligi pozostaje otwarta. W pierwszym meczu barażowym podopieczni trenera Malińskiego przegrali z GKS Tęcza-Osa Osieczna 4:3, tracąc decydującą bramkę już w doliczonym czasie gry.
Siedem goli i dramatyczna końcówka
Spotkanie rozegrane w sobotę, 20 czerwca, w Osiecznej od początku zapowiadało się na wymagające. Gospodarze zakończyli sezon na drugim miejscu w grupie 4 Red Box Klasy Okręgowej, gromadząc 62 punkty i należeli do faworytów barażowej rywalizacji.
Po pierwszej połowie na tablicy wyników widniał remis 1:1, a po zmianie stron kibice oglądali bardzo wyrównane widowisko. Tur dwukrotnie wychodził z opresji, a gole dla turkowian zdobyli Kuba Młynarski, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, oraz Miłosz Łukasik.
Dla gospodarzy trafiali Marcin Szeibe, Jakub Homski, autor dwóch bramek, oraz Jakub Kamiński. Gdy wydawało się, że spotkanie zakończy się remisem 3:3, gospodarze zadali decydujący cios. Bramka na 4:3 padła w 95. minucie meczu, dając zwycięstwo zespołowi z Osiecznej.
Wszystko rozstrzygnie się w Turku
Mimo porażki Tur zachowuje realne szanse na awans. Przed zawodnikami z Turku rewanżowe spotkanie, które przesądzi o tym, kto w przyszłym sezonie zagra w V lidze.
Mecz odbędzie się w sobotę, 27 czerwca o godz. 15.30 na stadionie w Turku. Przypomnijmy, że wcześniej bezpośredni awans do wyższej klasy rozgrywkowej wywalczył Tulisia Tuliszków, zajmując pierwsze miejsce w swojej grupie Red Box Klasy Okręgowej.
Czy wsparcie kibiców i atut własnego boiska pomogą piłkarzom Tura odrobić jednobramkową stratę i wywalczyć promocję do V ligi?










