Muzyczne światy w Przystani. Chór, Ciemniewski, Gąbka i Zgredzi w autorskim projekcie Jacka Sulkowskiego

Projekt muzyczno-seceniczny „Rock & Chór” wypełnił w sobotni wieczór scenę kameralną Stowarzyszenia Przystań, łącząc rockowe brzmienie z chóralną wielogłosowością. Autorska wizja Jacka Sulkowskiego pokazała, że w Turku da się stworzyć widowisko porównywalne z produkcjami dużych scen.
Rock i chór na scenie kameralnej w Przystani
Koncert odbył się w sobotni wieczór, 22 listopada, na deskach sceny kameralnej Stowarzyszenia Przystań. Założenie było proste, choć wymagające: zestawić ze sobą dwa odrębne muzyczne światy tak, by żaden nie dominował, a oba wzajemnie się wzmacniały. Rockowe aranżacje zespołu The Zgreds zostały przygotowane specjalnie z myślą o wspólnym wykonaniu z Chórem Nauczycielskim oraz zaproszonymi gośćmi. Zamiast konkurencji pojawiła się współobecność – każdy głos i każda partia miały swoje miejsce, tworząc spójną całość. -Na scenie Przystani kolejny raz widzieliśmy ludzi z wielką pasją do muzyki, chcących podzielić się nią z miejską społecznością. - podkreśla Paweł Ciemniewski, jeden z zaproszonych gości.
Autorska wizja Jacka Sulkowskiego
Projekt „Rock & Chór” narodził się półtora roku temu jako autorska koncepcja Jacka Sulkowskiego – muzyka, scenografa i reżysera. To on ułożył scenariusz, zaprojektował scenografię, dobrał artystów, nadzorował reżyserię i oprawę wizualną. Od pierwszego szkicu aż po finałowy akord trzymał w ręku wszystkie najważniejsze decyzje. Jak sam podkreśla w swoim podsumowaniu, koncert był efektem miesięcy pracy, dziesiątek prób i setek wyborów podejmowanych z myślą o tym, by w małym mieście pokazać widowisko na poziomie dużych ośrodków kultury. -Rock&Chór narodził się po to, by połączyć dwa muzyczne światy i pokazać ich moc w jednym widowisku. - podkreśla Jacek Sukowski.
W rozmowach po koncercie często wybrzmiewała myśl o liderze lokalnej kultury w osobie Jacka Sułkowskiego - człowieka-orkiestry, który potrafi marzenie zamienić w spektakl. „Rock & Chór” stał się jednym z przykładów takiego podejścia.
The Zgreds i Chór Nauczycielski – rdzeń projektu
Na scenie spotkali się muzycy zespołu The Zgreds oraz Chór Nauczycielski pod dyrekcją Piotra Mytkowskiego. Zespół wystąpił w składzie: Darek Korycki na perkusji, Sławek Wilkanowski i Ania Kubiak na basie, Wojtek Sobczak na klawiszach, Jacek Sulkowski na gitarze prowadzącej oraz Damian Brzozka na gitarze solowej. Partie wokalne powierzono Kamilowi Mączce i Elizie Cisse, a całość wzbogaciły dzwonki w wykonaniu Amadu Cisse. To zestawienie pozwoliło przerobić repertuar zespołu na materiał, który dobrze znosi obecność chóru i zaproszonych gości, a jednocześnie zachowuje rockową energię.
Goście, którzy otworzyli nowe perspektywy
Istotną częścią koncertu byli zaproszeni goście. Na scenie pojawił się Paweł Ciemniewski, kojarzony z Krainą Łagodności i turkowską piosenką poetycką. W rockowym repertuarze pokazał zupełnie inne oblicze, co wyraźnie podkreślało założenie, że muzyka może przekraczać przyzwyczajenia gatunkowe. W swojm podsumowaniu podkreślił determinację twórcy koncertu: „Gratuluję Jackowi nie tylko odwagi pomysłu, ale i konsekwencji w dążeniu do połączenia różnych środowisk kulturalnych w mieście”.
Na scenie pojawił się również Michał Gąbka, którego trąbka wniosła do koncertu dodatkową dramaturgię. Michał, odnosząc się do projektu, zaznaczył: „To, co wyróżniało ten projekt, to jego rozpęd. Kilka pomysłów Jacka poznałem dopiero w ostatniej chwili – i właśnie to było fascynujące”. Dodając także refleksję na temat roli odbiorców: „Bez publiczności, szczególnie dzieci i młodzieży, to wszystko nie miałoby sensu. W tym wypadku miało”. W jego ocenie to właśnie takie wydarzenia budują integrację, której - jak stwierdził - potrzeba tak samo jak nowych inwestycji w przestrzeni miejskiej.
Zaplecze, które buduje spektakl
Koncert miał również swój „drugi świat” – techniczny i organizacyjny. Za dźwięk odpowiadał Hubert Janicki, pilnując, by każda nuta trafiła tam, gdzie trzeba. Światłem sterował Jakub Krysiak, współtworząc wieczór, w którym iluminacja była integralną częścią opowieści. Przy budowie scenografii pracował Błażej Rębisz, a wsparcie organizacyjne zapewnili Mirosława i Jeremi Świderscy.
Sprzęt nagłośnieniowy i techniczny dostarczyli Bogdan Poszwa, Rafał Białas oraz Dawid Różycki, dzięki czemu możliwe było zbudowanie sceny, która sprostała wymaganiom tak rozbudowanego projektu. Organizatorzy podkreślali po koncercie, że bez tego zaplecza „drugi plan” nie udźwignąłby całości.
Publiczność jako współtwórca
W finałowych słowach podziękowań organizatorzy zwrócili się także do widowni, akcentując, że bez odbiorców żadne wydarzenie nie ma sensu. Podczas końcowego podsumowania padły słowa skierowane do głównego twórcy wieczoru: „Proszę Państwa, mówię oczywiście o Jacku Sulkowskim. Dziękujemy Ci za wyobraźnię, za pracę że potrafisz z chaosu zrobić światło”.
Bisom sobotniego koncertu nie było końca, a reakcja sali potwierdziła, że odbiorcy przyjęli formułę koncertu z dużym zainteresowaniem. To właśnie ta odpowiedź publiczności stała się ostatecznym potwierdzeniem, że „Rock & Chór” spełnił swoją rolę – połączył ludzi wokół wspólnego muzycznego doświadczenia.
















