Ukwiecone procesje

W Boże Ciało przez miasta przeszły procesje z Najświętszym Sakramentem. Poznańska procesja nawiązywała do wydarzeń sprzed 50 lat. Metropolita poznański wystąpił też przeciwko wykorzystywaniu strajków "dla rozgrywek politycznych". W Skęczniewie, w powiecie turkowskim, procesja Bożego Ciała przechodzi po dywanie usypanym z różnobarwnych kwiatów. Niezwykle barwna była też procesja w Jastrowiu.
Poznańska procesja nawiązywała do wydarzeń sprzed 50 lat. Na czterech ołtarzach znajdowały się słowa: o Boga, o Wolność, o Prawo, o Chleb. To wartości, o które walczyli poznańscy robotnicy w Czerwcu 1956 roku. Są one niezmiennie ważne także i dziś, co znalazło wyraz w rozważaniach podczas kolejnych etapów poznańskiej procesji.
Arcybiskup Stanisław Gądecki ubolewał w homilii, że niektórzy odmawiają uznania tego masowego protestu robotniczego za powstanie. "Poznańscy robotnicy pokazali światu, że istnieją ideały, o które warto walczyć, bez względu na konsekwencje" - powiedział arcybiskup.
Metropolita poznański wystąpił też przeciwko wykorzystywaniu strajków "dla rozgrywek politycznych". Potępił również związki zawodowe za to, że dbają o zaspokojenie egoistycznych interesów tylko własnej grupy.
"Strajki to środek uprawniony, ale ostateczny, dlatego nie można go nadużywać. Nie można go nadużywać zwłaszcza dla rozgrywek politycznych" - ostrzegał arcybiskup Gądecki. "Żądania związkowe nie mogą zamieniać się w rodzaj egoizmu grupowego czy klasowego" - dodał metropolita. I podkreślił, że stawiając żądania, trzeba liczyć się z ogólną sytuacją ekonomiczną kraju.
W związku z procesją centralną w poznańskich parafiach procesje odbywają się po południu.
Setki dzieci asystowały w procesji Bożego Ciała w Sanktuarium Maryjnym w Licheniu. Ministranci wraz z młodszymi, odświętnie ubranymi kolegami niosą zawsze proporczyki, natomiast dziewczynki w białych sukienkach sypią płatki kwiatów. Procesja zatrzymuje się przy ponad 800-letnim krzyżu w centrum miejscowości.
W procesji, tradycyjnie, obok dziewczynek sypiących kwiaty, szli Bracia Kurkowi oraz Straż Rzymska z kaliskiej katedry. Jak głosi tradycja, krzyż ten, dzięki któremu w 1151 roku Licheń po raz pierwszy zaistniał w historycznych dokumentach, ustawił Piotr Dunin - możnowładca i doradca króla Bolesława Krzywoustego. Ufundowany przez niego krzyż wyznaczał trasę z Kalisza do Kruszwicy, którędy przebiegał szlak bursztynowy.
Księża marianie przywiązują dużą wagę do tego historycznego symbolu. Przed laty ówczesny kustosz Sanktuarium i budowniczy bazyliki - ks. Eugeniusz Makulski – wystawił w tym miejscu kapliczkę. W tym roku została ona odnowiona przez proboszcza parafii.
Po procesji - w kościele św. Doroty zaplanowano ostatnią Eucharystię sprawowaną w Boże Ciało przed Cudownym Obrazem Matki Bożej Licheńskiej w tej świątyni. Drugiego lipca wizerunek Licheńskiej Pani zostanie uroczyście wprowadzony do nowej bazyliki.
W Skęczniewie, w powiecie turkowskim, procesja Bożego Ciała przechodzi po dywanie usypanym z różnobarwnych kwiatów. To zwyczaj kultywowany na tym terenie od kilkudziesięciu lat. Zawsze zajmują się tym kobiety.
Na dwa tygodnie przed świętem zbierają kwiaty z łąk, pól i przydomowych ogrodów. Gromadzą także korę brzozową. W dzień Bożego Ciała pracę przy kobiercu zaczynają już o 6.00 rano. Najpierw na drodze, przy której stoi kościół i kapliczki, wyrysowują wzory - kwiaty, orły, flagi papieskie czy symbole eucharystyczne, a później ozdabiają je płatkami. W ten sposób powstaje barwny, prawie dwukilometrowy kobierzec.
Strażacy pilnują, by nikt tamtędy nie przechodził. Takie prawo mają wierni którzy wezmą udział w procesji.
źródło: Radio Merkury









