Finał PP na szczeblu WZPN: Mieszko Gniezno - Tur Turek 3:4
Występujący po raz drugi z rzędu w Wielkopolskim Finale Pucharu Polski zespół TUR-a Turek pokonując 4:3 Mieszko Gniezno zdobył podobnie jak w ubiegłym roku to cenne trofeum. Zespół prowadzony przez nowego szkoleniowca Adama Topolskiego wyszedł do tego pojedynku bardzo zmotywowany, tym bardziej że smaczku temu meczowi nadawała rywalizacja szwagrów zasiadających na ławkach trenerskich, bowiem trenerem Mieszka jest Piotr Mowlik. TUR objął prowadzenie w 9 min. spotkania. Prawą stroną boiska bezkarnie przedarł się Marcin Kaczmarek i dośrodkował do Roberta Hyżego. Ten płaskim strzałem z pięciu metrów nie dał szans defensywie gnieźnian. Gracze Piotra Mowlika wyrównali w 34. min. po golu Pawła Iwanickiego, który obsłużony prostopadłym podaniem uderzył w krótki róg bramki strzeżonej przez Marcina Ludwikowskiego. Druga połowa rozpoczęła się od mocnego uderzenia w wykonaniu graczy TUR-a. W 48. min. Iwanicki nie upilnował Patryka Klofika, który wymanewrował w polu karnym jeszcze Przemysława Urbaniaka i podał na 7 metr do niepilnowanego Marcina Majewskiego. Popularny Maja nie miał najmniejszych problemów z umieszczeniem piłki w bramce rywali. Mieszko po raz drugi odrobił straty w 61. min. Krzysztof Piskuła wyłuskał futbolówkę od leżącego na ziemi Piotra Golańskiego i w zamieszaniu podał ją do Iwanickiego, który zagrał do Szymona Pawłowskiego i było 2:2. TUR po stracie bramki podkręcił tempo meczu i mimo, iż to gnieźnianie mogli strzelić swojego trzeciego gola, bramka padła ale dla turkowian. Bowiem w ostatnich dziesięciu minutach kibice w Pniewach zobaczyli jeszcze trzy gole. W 81. minucie do siatki Mieszka trafił niezawodny i bardzo aktywny w tym meczu Tomasz Żelazowski i stało się jasne, że TUR znów ma przewagę nad rywalami i to nie tylko tę bramkową, ale również psychiczną. Turkowianie swojego rywala niemalże powalili na kolana w 88 minucie, kiedy to Łukasz Cichos strzelając na raty uderzył za trzecim razem nie do obrony, a piłka trafiając po drodze jeszcze Piechowiaka znalazła się w siatce bramki Krymowskiego. Wtedy stało się jasne, że TUR obroni zdobyty przed rokiem puchar. Rozmiary porażki na 3:4 zmniejszył jeszcze w 89 minucie Rafał Ditbrener, który najprzytomniej zachował się w zamieszaniu podbramkowym, a dośrodkowana przez niego piłka trafiając w nogi Bartosza Grabowskiego wpadła do bramki turkowian. W ostatnich 3 minutach doliczonych do regulaminowego czasu gry piłkarze TUR-a nie oddali już piłki rywalom, umiejętnie wymieniając ją pomiędzy sobą. Wraz z końcowym gwizdkiem zapanował szał radości, a turkowscy piłkarze po odtańczeniu tańca radości na płycie stadionu w Pniewach, zostali nagrodzeni złotymi medalami oraz Wielkopolskim Pucharem Polski i brawami licznej rzeczy kibiców przybyłych na ten mecz z Turku. Należy podkreślić wzorowe zachowani i sportowy doping jaki zgotowali naszym piłkarzom kibice i sympatycy piłki nożnej z Turku. Po wygranym meczu mogliśmy również zobaczyć bardzo zadowolone i dumne miny z odniesionego sukcesu wśród obecnych ma meczu członków Zarządu klubu oraz wiceburmistrza M. Mękarskiego i wicestarosty K. Kolendy. Piłkarze TUR-a Turek otrzymali od trenera Adama Topolskiego wolne od zajęć treningowych do dnia 3 lipca kiedy to wznowią przygotowania do nowego sezonu.
0:1 - 9' Sporakowski (samobójcza)
1:1 - 33'Niedźwiedź (samobójcza)
1:2 - 48'Majewski
2:2 - 63'Pawłowski
2:3 - 83'Żelazowski
2:4 - 88'Piechowiak (samobójcza)
3:4 - 89'Grabowski (samobójcza)
Wynik na bieżąco dzięki: Kłodolowi i Paście
MIESZKO: Krymowski, Piotrowski (83'Polerowicz), Urbaniak, Sporakowski (46'Bukowski), Chrzanowski, Gendera (88'Ditbrener), Piskuła, Nawrot, Iwanicki (89'Matysiak), Piechowiak, Pawłowski
TUR: Ludwikowski, Matusiak, Golański, Sałaciński, Niedźwiedź, Kaczmarek(65'Grabowski), Hyży, Klofik (65'Cichos), Żelazowski, Majewski, Sobczak
Zdobywca Pucharu na szczeblu WZPN - Tur Turek zagra w przyszłym sezonie w rozgrywkach centralnych Pucharu Polski.









