Najważniejsza jest koncesja - mówi kopalniana Solidarność

Największy Związek Zawodowy w konińskiej Kopalni - Solidarność - nie przystąpi do planowanego na 22 maja strajku ostrzegawczego zorganizowanego przez Związek Zawodowy Górników i Związek Ruch. Związkowcy z obydwu tych organizacji zarzucają prezesowi przedsiębiorstwa Maciejowi Musiałowi, że ten nie zrobił nic aby załatwić koncesje na nowe odkrywki. Sytuacja w kopalni jest bardzo poważna.
"Można mieć wiele zastrzeżeń do prezesa, ala akurat te zarzuty są nieuzasadnione" - mówi wiceprzewodniczący Solidarności w konińskiej kopalni Sławomir Wiśniewski.
Ten zarząd o koncesję wystąpił. Żaden poprzedni zarząd, który mógł wystąpić - nie wystąpił. Więc to jest zasługa tego zarządu. Żeby wchodzić w spór zbiorowy i później, w następstwie tego, strajkować, trzeba mieć powody. Bardzo poważne powody, szczególnie w sytuacji, w jakiej jest teraz kopalnia. Czekamy na koncesję i to jest dla nas najważniejszą sprawą. Nasze wewnętrzne spory powinny na chwilę pójść w niepamięć - powiedział Sławomir Wiśniewski Radiu Merkury.
Aby kopalnia otrzymała koncesję potrzebna jest opinia wojewody. "To dla nas sprawa priorytetowa, jednak cały czas czekamy na to, aby kopalnia przekazała nam brakujące dokumenty" - mówi Tomasz Stube z gabinetu wojewody. Chodzi głównie o raporty dotyczące oddziaływania nowych odkrywek na środowisko.
źródło: Radio Merkury









