Porwany, wywieziony, wypuszczony? - w każdym razie milczy
Nadal nie wiadomo co było przyczyną zniknięcia szefa rady powiatu tureckiego Jerzego Żurawieckiego. Poszukiwany od ponad tygodnia samorządowiec wrócił już do domu. Został dziś odebrany przez żonę i detektywa Krzysztofa Rutkowskiego w Ostrowie Wielkopolskim, skąd dojechał z granicy niemieckiej.
Według słów Rutkowskiego, Żurawiecki utrzymuje, że został przez pomyłkę porwany przez nieznanych sprawców we Wrocławiu, po czym wywieziono go do Portugalii. Tam został wypuszczony. Od porywaczy miał dostać pieniądze na bilet powrotny i dokumenty. Jechał pociągami przez Hiszpanię Francję i Niemcy. Dla nas to koniec akcji, Żurawiecki nie chce, abyśmy wyjaśnili okoliczności rzekomego porwania - powiedział Radiu Merkury Rutkowski.
(...)
źródło: Radio Merkury Poznań / Zdjęcie: Radio Merkury Poznań
Wiesz o ważnym wydarzeniu?
Masz ciekawego newsa?
Podziel się z internautami!
Piszcie na adres:redakcja@turek.net.pl lub wypełnij formularz.









