czwartek 29 stycznia 2026

Franciszka, Konstancji, Salomei

reklama

Tur na kolanach. Śląsk Wrocław - Tur Turek 4:0 (3:0)

Tur na kolanach. Śląsk Wrocław - Tur Turek 4:0 (3:0)
 
reklama

Pierwszej porażki na drugoligowych boiskach doznali piłkarze Tura. W rozegranym dzisiaj spotkaniu we Wrocławiu wysoko przegrali ze Śląskiem. Miejmy nadzieję, że jest to tylko jednorazowa wpadka zespołu trenera Adama Topolskiego.

Mecz zaczął się bardzo źle dla Tura. już w 2 minucie gola zdobył Przemysław Łudziński. Dziesięć minut później było już 2:0. Po dośrodkowaniu Rosińskiego z rzutu wolnego Zbigniew Wójcik pokonał strzałem głową Sławomira Janickiego. Kolejna bramka padła w 42 minucie, a zdobył ją były zawodnik Tura Patryk Klofik.

W przerwie trener Topolski dokonał dwóch zmian. Niestety, wprowadzeni na boisko Łukasz Cichos i Piotr Skokowski nie zdołali pociągnąć drużyny do zdobycia chociażby honorowej bramki. Kolejnego gola zdobył za to Śląsk - po faulu na Łudzińskim rzut karny wykorzystał Robert Rosiński.

 

reklama

Fotogalerie z meczu: galeria1, galeria2

Relacja telewizyjna z meczu: relacja tv

 


Prezentujemy zapis wypowiedzi trenerów po meczu Śląska z Turem.

Adam Topolski (trener Tura): W pierwszej połowie zespół Tura wyszedł bardzo przestraszony. Popełniliśmy wiele błędów. Widać, że ta presja wyniku, te nieprzegrane mecze od 20 spotkań w trzeciej i drugiej lidze odbiły się na postawie w dzisiejszym meczu. Trafiliśmy również na bardzo dobrze dysponowanego rywala, który zdobył dwie bramki po naszych błędach. Pierwsza bramka w drugiej minucie to błąd Łukasza Matusiaka, który miał szybciej doskoczyć do rywala, a tego nie zrobił. Strzał nie do obrony trochę podłamał mój zespół.

Druga bramka to również rzut wolny niepotrzebny, bardzo ładna centra i piękna główka Wójcika nie do wyjęcia na 2:0. Bałem się, że mogliśmy tu przegrać wyżej niż tyle co przegraliśmy, bo nigdy nie goniliśmy przeciwnika, zawsze to my prowadziliśmy grę i pierwsi zdobywaliśmy bramkę. Jak się okazało potem, dalej byliśmy wystraszeni i nie kontrolowaliśmy niczego w grze ofensywnej. Trzecia bramka również kuriozalna. Bieniek spokojnie mógł tą piłkę przyjąć, ale ta mu odskakuje na 3 metry do przeciwnika i też uderzenie zewnętrzną częścią stopy tuż przy słupku - bramkarz był bez szans. W przerwie starałem się jakoś dotrzeć do zespołu i przemeblowałem trochę szyki. Wiem, że Śląsk był zadowolony z wysokiego prowadzenia, ale udało nam się w drugiej połowie być w miarę równorzędnym rywalem. Zdajemy sobie sprawę i mówiłem to też przed meczem, że Śląsk ma dużo większy potencjał, grają o inne cele. My troszeczkę zachłysnęliśmy się tym dobrym startem, bo zrobiliśmy wynik ponad miarę i te 14 punktów to jak na ten zespół to bardzo duża zdobycz. Mamy kolejne mecze przed sobą i myślę, że drużyna bardzo dużo wyniesie z tego meczu, bo graliśmy z mocnym rywalem, przy dużej publiczności i po raz pierwszy przy światłach, więc mamy wnioski do wyciągnięcia. Ja tak grającemu Śląskowi życzę powrotu do pierwszej ligi. Myślę, że zasłużenie wygrał 4:0. W końcówce mieliśmy swoją szansę na gola honorowego, ale Sikora nie strzelił. Niemniej wynik tego meczu jest sprawiedliwy.

Ryszard Tarasiewicz (trener Śląska): - Ja podzielam zdanie trenera Topolskiego, że Śląsk wygrał zasłużenie. Wiedzieliśmy, że zespół Tura nie traci za dużo bramek. Potwierdziliśmy to co prezentowaliśmy w poprzednich meczach, że stwarzamy dużo okazji do zdobycia goli. Może w dniu dzisiejszym nie mieliśmy tylu sytuacji co w meczach z Pelikanem, Lomżą czy Stalą, ale szczęście się do nas dzisiaj uśmiechnęło. Druga połowę rozpoczęliśmy w trochę złym rytmie i na pewno na ten temat będziemy rozmawiali, bo nie wolno się zadowalać takim wynikiem. Pierwsza połowa kosztowała nas dużo wysiłku, ale to nie jest jakieś usprawiedliwienie, bo przy takim komforcie jakim był rezultat do przerwy, powinniśmy regulować sobie bardziej rytm i grać spokojniej i być dłużej przy piłce. Także jeśli się przytrafią takie momenty w następnym meczu to będziemy inaczej reagować. Wygraliśmy, bo mieliśmy więcej atutów. Byliśmy faworytem tego spotkania i udało nam się to potwierdzić na boisku. Zmieniłem Benka, bo miał naciągnięty przywodziciel w prawej nodze. Chciałem dokonać zmiany w przerwie, ale mówił że jest dobrze, z tym że nie chcieliśmy ryzykować, dlatego szybko dokonałem tej zmiany. Była to zmiana wymuszona. Ale chciałem też wzmocnić nieco naszą siłę ofensywną, szczególnie na skrzydłach dlatego wprowadziłem braci Gancarczyków. Myślę, że przy bardziej spokojniej grze powinniśmy sobie w drugiej połowie stworzyć więcej sytuacji. Czy ta gra wystarczy, żeby ze spokojem podejść do kolejnych spotkań z trudnymi rywalami? Zawsze może być lepiej i zawsze trzeba wymagać by było lepiej. Coraz lepiej wyglądamy pod względem motorycznym, także jeśli chodzi o rytm i o styl. Poza tym te najbliższe mecze wcale nie muszą decydować o tym kto awansuje. My chcemy osiągać jak najlepsze rezultaty czy to u siebie, czy na wyjeździe. Seria meczów bez porażki świadczy o klasie zespołu i mecze wyjazdowe, bo nie można być tylko zespołem swojego boiska.Teraz gramy często mecze, dochodzi do tego mecz z Wisłą w Pucharze Polski, ale nie wiem czy to się odbije na formie zespołu. Ja uważam, że to jest nasz zawód i rozegrać w roku 40 meczów to nie jest dużo. Niektórzy grają 80 meczów w sezonie. Piłkarze mają spać, jeść i trenować.

reklama

 

 

źródło: MKS Tur Turek, www.slasknet.com

 

 

Redakcja Turek.net.plFB

redakcja@turek.net.pl

787 77 74 72

Podobne artykuły
System eCall wezwał służby. Kompletnie...

System eCall wezwał służby. Kompletnie pijany kierowca zakończył...

z wczoraj
Blisko 95 tys. zł dla WOŚP. Dobra, Przykona i...

Blisko 95 tys. zł dla WOŚP. Dobra, Przykona i Władysławów zagrały...

z wczoraj
Kolędy i pastorałki w Kościele Matki Bożej...

Kolędy i pastorałki w Kościele Matki Bożej Fatimskiej w Obrzębinie....

z wczoraj
Nowa zielona inwestycja w centrum Turku. Park...

Nowa zielona inwestycja w centrum Turku. Park kieszonkowy powstanie przy...

z wczoraj
Muzyka, licytacje i wspólne granie. 34. Finał...

Muzyka, licytacje i wspólne granie. 34. Finał WOŚP w Brudzewie

z wczoraj
Intensywny weekend UKS Judo Tuliszków....

Intensywny weekend UKS Judo Tuliszków. Szkolenia, campy i rozwój kadry

27 st.

Komentarze ()

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie - kliknij w link "Zgłoś Facebookowi" przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

reklama
reklama
reklama