Z milczącą dezaprobatą Rady
Protest bez jednego słowa skargi? Czemu nie. Można w ten sposób zwrócić na siebie uwagę i wpisać się w historię lokalnego samorządu. Na taki pomysł wpadli opozycyjni radni z Turku. Dzięki ich milczeniu absolutoryjna sesja trwała tylko dwie godziny.
Była to najkrótsza sesja w historii samorządu - przyznaje przewodniczący rady. Opozycyjni rajcy mieli okazję krytykować władze gminy, ale ... milczeli jak grób. Co ciekawe - tylko oni wiedzieli w czym rzecz. Radni przemówili w kuluarach, i powiedzieli, że chcą w ten sposób wykazać, jak słaby jest lokalny samorząd - bo zwolennicy władz gminy nie mają nic do powiedzenia i zachowują sie jak marionetki.
Ci - rewanżowali się tym samym twierdząc, że to opozycja nie ma nic do powiedzenia, a dyskusje na forum rady nie wnoszą żadnych konkretów.
Jedno jest pewne - ta milcząca sesja stała się głośna w całej Wielkopolsce.
źródło: Radio Merkury









