Po letniej burzy - liczenie strat

Pożary od pioruna, powalone drzewa i zalane piwnice - to efekty burzy i ulewy, która w sobotę po południu przeszła nad Wielkopolską. Od pioruna zapaliły się budynki gospodarcze w trzech miejscowościach w powiatach: słupeckim, turkowskim i jarocińskim. Na poznańskim Łazarzu - krótko po godzinie 22 doszło do poważnej awarii energetycznej.
Największe straty odnotowano w Słupcy - ok. 70 tysięcy złotych. Spaliła się stodoła, zboże i żywy
inwentarz. Kilkanaście razy interweniowali po burzy ostrowscy strażacy. Głównie usuwali połamane drzewa i konary. Trzeba było też wypompować wodę z parkingu na tyłach urzędu miejskiego i spod mostu Krotoszyńskiego.
Rolnikom około godziny 15 dał się we znaki grad. Opad był silny, a najmniejsze zamarznięte kulki miały wielkość pestek od wiśni. Spowodowało to spore straty w uprawach. Straty nie są jeszcze oszacowane.
W Poznaniu zgłoszono kilkanaście zalań piwnic. Podobnie było w innych miastach regionu. Ruch utrudniały także powalone drzewa. Na szczęście nikt z mieszkańców Wielkopolski nie ucierpiał. W sumie strażacy wyjeżdżali ponad 150 razy.
Do awarii linii średniego napięcia wyjeżdżało także pogotowie energetyczne. Awarie okazały się jednak niegroźne i wszystkie usunięto.
źródło: Radio Merkury Poznań
Wiesz o ważnym wydarzeniu?
Masz ciekawego newsa?
Podziel się z internautami!
Piszcie na adres:redakcja@turek.net.pl lub wypełnij formularz.









