Gdzie bliżej?
Gimnazjaliści z gminy Turek uczą się w dwóch budynkach szkolnych. To się jednak musi zmienić. Gospodarze gminy chcą wybudować nowy obiekt, tylko nie mogą się zdecydować gdzie.
Zajęcia dzieci z gimnazjum w gminie Turek jeszcze do niedawna odbywały się w trzech budynkach w:
Żukach, Cisewie i Kaczkach. Od tego roku szkolnego już tylko w Cisewie i Żukach, ale to i tak bardzo utrudnia pracę uczniom i nauczycielom. Gmina musi w wybudować gimnazjum, bo kuratorium tylko warunkowo i na jakiś czas wydało pozwolenie na naukę dzieci w takich warunkach.
– W tej sprawie spotykaliśmy się z rodzicami i samorządowcami naszej gminy. Wielokrotnie rozmawialiśmy o tym, gdzie ma być wybudowane gimnazjum, bo nasza gmina ma dość nietypowy kształt. Wspólnie zadecydowaliśmy ostatecznie, że będzie to Słodków. Taką też uchwałę podjęli radni – mówi Jan Owczarek, wójt gminy Turek.
Kształt gminy jest rzeczywiście specyficzny. Otacza ona Turek i część mieszkańców ma bliżej na zakupy i do kościoła w Turku lub sąsiedniej Przykonie.
– Nijak się tego nie da rozwiązać. Gdziekolwiek by nie wybudować gimnazjum, ktoś będzie musiał pokonać całą gminę, by się do niego dostać. Przypuszczam, że jak powstanie gimnazjum w Słodkowie to dzieciaki z Żuk, Lasek, Kaczek będą chodziły do szkół w Turku czy Przykonie, bo tam mają bliżej, a dziś nie ma rejonizacji w szkołach. Za dzieckiem idzie pieniądz i ono ma prawo wybrać sobie szkołę – mówi pani Barbara z Kaczek, matka gimnazjalisty.
Kilka lat temu głośno było o wspólnym, powiatowo-miejskim projekcie budowy gimnazjum w Turku. Szacowano że koszty byłyby mniejsze, a wszystkie dzieci miałyby dogodny dojazd do szkoły. Do jego realizacji nie doszło. Na ,,swoje’’ gimnazjum gmina wyda około 4 mln zł.
źródło: Gazeta Poznańska / Agata SZCZEPANIAK-KAMIŃSKA









