W PAKu znów się boją
Wierzyciele Elektrimu - głównego właściciela konińskich elektrowni - wystąpili do warszawskiego Sądu o ogłoszenie upadłości spółki. Elektrim jest im winien ponad 450 milonów Euro. Co stanie się z zakładami, jeśli Elektrim upadnie? Według konińskich energetyków syndyk - by zaspokoić roszczenia wierzycieli - może sprzedać elektrownie innemu właścicielowi.
"Jeśli do tego dojdzie nasza przyszłość znowu będzie zagrożona" - mówią związkowcy. "Trzeba będzie na nowo negocjować pakiet socjalny, nie wiadomo także, jaką wizję rozwoju firmy będzie miał nowy właściciel"- dodają. Martwią się także o to, czy rozpoczęte już inwestycje będą kontynuowane.
Poza tym obawiają, się, że nie będą mieli od kogo dochodzić swoich roszczeń. Od kilku lat domagają się od Elektrimu wykupu swoich akcji po cenach zagwarantowanych w umowie prywatyzacyjnej. W tej chwili przeciwko Elektimowi toczy się ponad 100 takich spraw.
Przeciwko spółce wystąpili także związkowcy z Solidarności 80 w Zespole Elektrowni Pątnów Adamów Konin. Domagają się w sądzie zaprzestania wyprzedaży elektrownianych spółek - córek. Według nich, to niezgodne z zapisami umowy prywatyzacyjnej.
Szef "Osiemdziesiątki" Piotr Rybiński zapowiada, że energetycy będą domagać się od Ministra Skarbu Państwa jednoznacznego stanowiska w tych sprawach.
źródło: Radio Merkury









