Upadłość Elektrimu

Elektrim wystąpi jutro lub pojutrze z wnioskiem o ogłoszenie upadłości – to jeden z możliwych scenariuszy kończącej się właśnie batalii o los spółki. Jeżeli nie zrobi tego sam, zrobią to inni.
Jutro upływa termin zapadalności obligacji Elektrimu. Według posiadaczy papierów jest to już data jedynie symboliczna. Ich zdaniem, obligacje, zgodnie z wyrokiem sądu w Londynie, są wymagalne od stycznia i do dzisiaj, wraz z odsetkami, obciążają Elektrim na sumę 480 mln euro.
Jeżeli spółka nie jest w stanie płacić swoich zobowiązań, jej zarząd, pod groźbą więzienia, powinien wystąpić do sądu o ogłoszenie upadłości firmy. Czy Elektrim zdecyduje się na taki krok? Byłoby w tym coś z honorowego harakiri, bowiem w poniedziałek będzie rozpatrywany inny wniosek o upadłość spółki, złożony przez obligatariuszy.
– Upadłość Elektrimu to kwestia najbliższego czasu. Być może spółka wniesie o odroczenie rozprawy do 21 grudnia, kiedy sąd ma zdecydować o potwierdzeniu wyroku arbitrażu wiedeńskiego. To jednak niewiele jej pomoże – twierdzi Kamila Górecka, rzecznik komitetu obligatariuszy.
Potwierdzenie decyzji arbitrażu wiedeńskiego byłoby dla Elektrimu prawdziwą manną z nieba. Wyrok bowiem rozstrzygał na korzyść firmy spór z Elektrimem Telekomunikacją (ET) o prawo do 48 proc. udziałów w PTC, operatorze komórkowym sieci Era. Udziały te są szacowane na ponad 2 mld euro. Dysponując nimi Elektrim miałby aktywa pozwalające na spłatę obligacji i odsetek.
Wątpliwe jednak, żeby potwierdzenie wyroku arbitrażu wiedeńskiego miało zakończyć spór z Elektrimem Telekomunikacją. ET twierdzi wręcz, że wiedeńskie orzeczenie w ogóle go nie dotyczy. Odyseja sądowa spornych udziałów będzie miała zatem ciąg dalszy. Czy oprócz niepewnych udziałów w PTC, Elektrim ma jeszcze jakieś aktywa.
Biorąc pod uwagę, że należące do Elektrimu akcje zespołu elektrowni Pątnów-Adamów-Konin zostały w sierpniu tego roku przejęte za długi, jedyną znaczącą pozycją w majątku Elektrimu mogłyby być... udziały w ET. Jednak wartość ET, w którym Elektrim ma 49 proc., opiera się wyłącznie na własności PTC, o której obie spółki toczą bezpardonowy spór.
– Zwykle w ciągu kilku dni po uprawomocnieniu się orzeczenia o upadłości wycofujemy spółkę z obrotu – wyjaśnia Łukasz Dajnowicz, rzecznik Komisji Papierów Wartościowych i Giełd.
Konsekwencje ogłoszenia upadłości
Upadłość likwidacyjna
Prowadzi do likwidacji (wyprzedaży) majątku firmy przez syndyka
1. zabezpieczenie majątku dłużnika
2. sąd wydaje postanowienie o ogłoszeniu upadłości
3. upadły wskazuje i wydaje syndykowi cały majątek i dokumentacje firmy
4. zgłaszają się wierzyciele, którzy chcą uczestniczyć w postępowaniu (sporządzana jest lista wierzytelności)
5. sprzedaż majątku
6. podział uzyskanych sum
Upadłość układowa
Prowadzi do zawarcia układu z wierzycielami
1. wstępne zgromadzenie wierzycieli zawiera układ
2. sąd wydaje postanowienie o ogłoszeniu upadłości z możliwością układu,
3. upadły nie wydaje majątku, umożliwia nadzorcy sądowemu zapoznanie się z przedsiębiorstwem
4. upadły składa propozycję układu
6. sąd zatwierdza układ, który wiąże wszystkich wierzycieli
7. wierzyciele realizują swoje roszczenia według postanowień układu.
źródło: Gazeta Prawna









