Oblegana izba wytrzeźwień

Święta Bożego Narodzenia w tym roku upłynęły w Wielkopolsce w miarę spokojnie. Dużo mniej było włamań, kradzieży, wypadków. Nawet maluchy jakby wstrzymały się z przyjściem na świat. Jedynie w izbach wytrzeźwień przez cały okres świąteczny był spory ruch. W samym Poznaniu w piątek przyjęto aż 50 klientów, w Wigilię – 43, a w pierwszy i drugi dzień świąt było ich po ponad trzydziestu. Teraz pracownicy obawiają się sylwestrowego tłoku, który co roku jest olbrzymi.
W Wielkopolsce zanotowano cztery śmiertelne wypadki. Sporo było stłuczek i drobnych kolizji. Kierowcy nie dostosowali swoich umiejętności do warunków na drogach. W nocy chwycił przymrozek i szosy zrobiły się śliskie.
Niestety, sporo kierowców decydowało się na jazdę po pijanemu. Wielkopolscy policjanci zatrzymali kilkanaście praw jazdy. Pijany kierowca prowadzący samochód osobowy był przyczyną wypadku, który wydarzył się w Poznaniu w pierwszy dzień świąt ok. 8.45 rano. Samochód zderzył się czołowo z autobusem. Nie było ofiar śmiertelnych.
Spokojniej było na izbach porodowych. W czasie świąt urodziło się mniej noworodków niż zazwyczaj. Nie przejadaliśmy się także zbytnio. Niewiele było wyjazdów pogotowia do zatruć pokarmowych. Czas świat spędzamy nie tylko przy stołach, ale także np. na spacerach czy na lodowiskach, tak jak na poznańskiej Bogdance, która czynna była przez całe święta i było sporo chętnych chcących od razu wypróbować łyżwy znalezione pod choinką.
źródło: Gazeta Poznańska









