Wielkopolska o Pakcie
Czarnecki.
Alfred Budner, koniński poseł Samoobrony, uważa, że pakt to symboliczny koniec trzeciej Rzeczpospolitej. Zdaniem Budnera Telewizja Trwam ojca Rydzyka miała jedynie wyłączność na filmowanie parafowania paktu. Umowa została podpisana przy wszystkich dziennikarzach - uważa Budner. Powiedział, że był przy obu wydarzeniach i może to potwierdzić. Dodał, że nawet gdyby tak było, to (jak mówi) za szczucie telewizji Trwam i Naszego Dziennika nawet by się im coś takiego należało.
Z założeń samego paktu poseł Samoobrony jest zadowolony, bo w innym przypadku Samoobrona by dokumentu nie podpisywała. Dosyć waśni, musimy iść do przodu - powiedział Alfred Budner.
"To bardzo smutny dzień dla Polski" - tak podpisanie paktu stabilizacyjnego skomentowała poznańska posłanka Platformy Obywatelskiej Maria Pasło-Wiśniewska. Jej zdaniem, umowa PiS z Samoobroną i LPR nie wzmocni polskiej gospodarki.
W koalicji zasiadają partie zrzeszające osoby, które mają kłopoty z przestrzeganiem prawa i oto będą decydować o przyjmowanym prawie i o losach Polaków. Atrakcyjność Polski dla partnerów gospodarczych znacznie się zmniejszy, ponieważ rząd odejmuje sobie tej wiarygodności i stwarza niepewność co do dalszych decyzji, wobec tego inwestorzy będą unikać takiego rynku jakim jest Polska - powiedziała Pasło-Wiśniewska, która wcześniej była dyrektorem banku PeKaO S.A
Jej zdaniem groźne są zapowiedzi Samoobrony dotyczące ograniczenia niezależności Narodowego Banku Polskiego i ograniczenie roli Rady Polityki Pieniężnej.
Pozytywnie przyjął podpisanie paktu stabilizacyjnego wielkopolski poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego Stanisław Kalemba. Jego zdaniem umowa ustabilizuje polską scenę polityczną. Chociaż politycy Stronnictwa w pewnym momencie zrezygnowali z rozmów, to Stanisław Kalemba żałuje, że jego partia również nie przystąpiła do paktu. Polskie Stronnictwo Ludowe powinno wspierać naprawę państwa, rozwiązywanie problemów, a nie gorszące sceny, że nikt z nikim się nie może dogadać - powiedział Kalemba. Zastrzegł, że nie zna szczegółów paktu, ale jeśli będą korzystne zmiany, to trzeba je wprowadzać - dodał poseł PSL. Jego zdaniem to był najlepszy moment, żeby przystąpić do tego paktu.
Także Krystyna Łybacka, jedyna poznańska posłanka SLD widzi w podpisanej umowie pozytywne strony. Obawiam się, że stu ustaw to się pewnie nie przyjmie w ciągu tego roku, ale fakt, że w ogóle jakaś nadzieja na normalną pracę parlamentu pojawiła się, przyjmuję pozytywnie - powiedziała Łybacka. Zaznaczyła jednak, że część tych ustaw to ustawy typowo wyborcze i jej zdaniem ta stabilizacja będzie dość chwiejna, ponieważ oba ugrupowania, które podpisały ten pakt, będą eskalowały swoje oczekiwania.
Do rozmów w sprawie paktu szef PiS-u Jarosław Kaczyński zaprosił wszystkie ugrupowania parlamentarne, z wyjątkiem SLD.









