Strajk odłożony
Konińska kopalnia musi do marca przygotować plan restrukturyzacji. Nie ma mowy o przyłączeniu spółki do konsorcjum energetycznego.
Wizyta w Kleczewie Piotra Rozwadowskiego, wiceministra skarbu państwa, przyniosła jeden efekt. Przekonał związkowców aby teraz nie rozpoczynali strajku. Zaplanowana na ten tydzień akcja protestacyjna się nie odbędzie. Związkowcy dali miesiąc na przedstawienie przez ministra propozycji co do rozwoju kopalni.
Wiceminister Piotr Rozwadowski stwierdził, że rząd ma związane ręce aneksem do umowy prywatyzacyjnej ZE PAK SA. Aneks został podpisany w ubiegłym roku, jeszcze przed poprzednią ekipę rządową. Przedłużono w nim terminy zakończenia budowy Pątnowa II i modernizacji Pątnowa I. Piotr Rozwadowski przyznał także, że zapisy aneksu uniemożliwiają swobodne dysponowanie akcjami kopalni. Minister wyjaśnił, że nie można zbyć akcji KWB bez zgody Elektrrimu, który jest operacyjnym udziałowcem ZE PAK S.A. Dlatego nie może być mowy o wejściu KWB „Konin” S.A. do BOT-u. – Ponadto BOT stanowi konkurencję dla ZE PAK S.A. – powiedział Piotr Rozwadowski.
Minister dał czas zarządowi kopalni do 7 marca na przedstawienie planu restrukturyzacji. Głównym celem ma być obniżenie kosztów produkcji. Jednocześnie Piotr Rozwadowski nie wykluczył możliwości dofinansowania spółki, jednak nie chciał powiedzieć w jaki sposób miałoby to nastąpić. Poprosił związkowców o odłożenie akcji protestacyjnej. – Dostaliśmy pismo z PAK-u, że kończone jest spięcie finansowania i budowy instalacji odsiarczania dla Pątnowa . Według zarządu ZE PAK S.A. akcja strajkowa w kopalni obniżyłaby wiarygodność i mogła utrudnić negocjacje z bankami – powiedział Piotr Rozwadowski.
Związkowcy postanowili odłożyć strajk aby minister wyjaśnił sprawę finansowania odsiarczania spalin. Według Tadeusza Czajkowskiego, przewodniczącego Związku Zawodowego Górników, pieniądze na odsiarczanie były już dawno zagwarantowane. – Żaden związkowiec nie zaakceptował tego z czym przyjechał minister. Jest jednak zgoda. aby odłożyć protest – powiedział T. Czajkowski.
źródło: Radosław GRZELAK - Gazeta Poznańska









