Nie zapłacą ani złotówki

Zima jeszcze się nie skończyła, ale w Turku zrobiło się już gorąco. Lokatorzy tamtejszych mieszkań komunalnych właśnie dowiedzieli się, że muszą dopłacić nawet 1500 zł za... zużyte ciepło. Te lokale w większości zamieszkują renciści. Są oburzeni: - Teraz tak z dnia na dzień mamy zapłacić? Skąd wziąć te pieniądze? Tym bardziej, że czynsz płaciliśmy regularnie i byliśmy pewni, że nie mamy żadnych zadłużeń – mówią lokatorzy mieszkań komunalnych w Turku. Każdy z mieszkańców bloków komunalnych otrzymał od PKGiM w Turku rozliczenie za zużyte ciepło w 2005 roku. Okazało się, że niektórzy z nich muszą dopłacić nawet po 1500 zł. Teraz nie kryją, że jeśli sprawa się nie wyjaśni, pójdą z tym do sądu.
- Nikt wcześniej się z nami w tej sprawie nie kontaktował, nikt nas nie uprzedził, że trzeba będzie tyle dopłacić – mówi jedna z lokatorek.
Józef Andrzejewski, prezes PGKiM w Turku, twierdzi coś innego. – Mieszkańcy bloków komunalnych z ciepła korzystają na zasadzie zaliczek. Jeśli ktoś z nich przekroczy wybrany przez siebie limit, musi dopłacić tę różnicę. Do 2004 te różnice pokrywało miasto. Ale radni uchwalili, że koniec z dopłatami. I od 2005 roku różnice ponoszą mieszkańcy. Spotykaliśmy się z przedstawicielami wspólnot mieszkaniowych, wysyłaliśmy pisma do każdego z lokatorów, ale widocznie wówczas nikt tego nie brał na poważnie – mówi. – Jestem gotów do rozmów, ale to lokatorzy nie chcą rozmawiać – dodaje.
Tymczasem mieszkańcy Turku zapowiadają, że nie zapłacą dodatkowo ani złotówki.
źródło: AS - Gazeta Poznańska









