Czas na łączenie?

Zebranie pieniędzy na instalację odsiarczania dla Pątnowa I ma być sygnałem, że w przyszłości zostanie przeprowadzona modernizacja tamtejszych bloków. Bez modernizacji trudno mówić bowiem o rozwoju kopalni.
Pomysłem obecnego rządu na energetykę jest łączenie form energetycznych. Projekt rządowy zakłada powstanie kilku silnych grup, gdyż obecnie polskie firmy energetyczne, w porównaniu z zachodnioeuropejskimi, są rozdrobnione. Najsilniejsza ma być Polska Grupa Energetyczna, w skład której wchodzić ma między innymi BOT, zakłady energetyczne. Nieoficjalnie mówi się natomiast, że ZE PAK S.A. miałby wejść w skład grupy w której znalazłaby się elektrownia w Kozienicach, kopalnia Bogdanka oraz grupa dystrybucyjna Enea. Być może znalazłaby się także Energa (firma dystrybuująca energię między innymi na terenie konińskiego) oraz elektrownia w Ostrołęce. Jest to pewna nowość, gdyż do tej pory nie było żadnych propozycji wobec PAK-u ze względu. na, jak to określił minister Skarbu Państwa, skomplikowaną sprawę akcjonariatu. Grupy mają być sprywatyzowane poprzez sprzedaż akcji na giełdzie. Piotr Rozwadowski, wiceminister Skarbu Państwa wykluczył możliwość przyłączenia KWB „Konin” SA do BOT-u co postulowali związkowcy górniczy.
Dla przyszłości sektora energetycznego w naszym regionie ważna jest nie tylko dokończenie budowy Pątnowa II, ale także zmodernizowanie Pątnowa I. Do końca przyszłego roku musi być gotowa instalacja odsiarczania dla Pątnowa I, w przeciwnym przypadku grozi wyłączenie bloków. Od 1 stycznia 2008 zaczną bowiem obowiązywać nowe przepisy w zakresie emisji spalin. Termin oddania instalacji można warunkowo przesunąć, ale musi być wykonana większość inwestycji. Obecnie trwają negocjacje z bankami na uzyskanie pieniędzy na inwestycję. Maciej Łęczycki, rzecznik prasowy ZE PAK S.A. powiedział, ze w ciągu miesiąca negocjacje zostaną zakończone. Wiadomo natomiast, ze wykonawcą będzie konsorcjum Rafako.
Zgodnie z zapisem umowy prywatyzacyjnej, Elektrim czyli operacyjny udziałowiec ZE PAK S.A., ma prawo głosu w sprawie zbycia akcji konińskich kopalni. Konsolidacja kopalni i elektrowni byłaby najsensowniejszym rozwiązaniem, jednak na przeszkodzie stoi udziałowiec. Według przedstawicieli związków górniczych, udziałowiec jest niewiarygodny. – Prezes kopalni ma opracować program restrukturyzacji. Nie uczestniczymy w konsultacjach. Naszym zdaniem nie można oszczędności robić kosztem ludzi. Nasza załoga ma najniższe płace i najmniejszy pakiet socjalny w branży – mówi Tadeusz Czajkowski, przewodniczący Związku Zawodowego Górników.
źródło: Radosław GRZELAK - Gazeta Poznańska









