Autostrada A2 do poprawki?

Papa, którą położono pod asfaltem użytym przy budowie autostrady A2 od Emilii do Dąbia nie spełnia norm - twierdzi Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego w Łodzi.
Swoją opinię oparł na wynikach badań przeprowadzonych w gdańskim laboratorium Polskiego Centrum Badań i Certyfikacji. Inspektorat nie wyklucza złożenia zawiadomienia do prokuratury o popełnieniu przestępstwa. O sprawie napisała we wtorek "Gazeta Wyborcza". Na budowanym odcinku autostrady A2 z Emilii do Dąbia, położono pod asfaltem złą papę, chroniącą mosty przed wodą. Cały odcinek kosztuje ponad 100 mln euro. Inspektorat nakazał pod koniec stycznia wycofanie z obrotu materiału, ale papę już położono. Firma, która sprowadziła materiał do Polski, odwołała się od decyzji łódzkiego inspektoratu do Głównego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Warszawie. Inspektorat ma miesiąc na to, by rozpatrzyć odwołanie. Obecnie trudno powiedzieć, co będzie dalej- powiedział inspektor łodzki Zbigniew Maciejewski. Zaznaczył, że gdyby doszło do wymiany wadliwego materiału, to kosztowałoby to wiele milionów euro. Jeśli wszystko nie zostanie do końca wyjaśnione, nie dopuścimy autostrady do użytku – mówi. Co na to inwestor- Generalna Dyrekcja Dróg i Autostrad w Łodzi, nie wiemy, ponieważ dyrekcja była dziś nieuchwytna.
źródło: Radio Flash









