Nie ma decyzji - nie ma pieniędzy
Z niczym wrócili z Ministerstwa Skarbu - konińscy górnicy. Wbrew oczekiwaniom, nie zaprezentowano im konkretnego pomysłu na to, skąd wziąć pieniądze na budowę nowych odkrywek, a od tego zależy, czy w konińskich kopalniach będzie praca.
Górnicy domagają się informacji od wielu miesięcy. Ostatnio przeprowadzili strajk ostrzegawczy, zagrozili, że jeśli sytuacja się nie zmieni - zaostrzą protest i na stałe wstrzymają dostawy węgla do konińskich elektrowni. Miesiąc temu przyjechał do nich wiceminister skarbu - Piotr Rozwadowski i poprosił o czas.
Decyzje o losach kopalni uzależnił od tego, czy konińskie elektrownie znajdą pieniądze na budowę instalacji odsiarczania spalin. Bo tylko to daje gwarancje, że węgiel z nowych odkrywek będzie potrzebny. Teraz minister Rozwadowski poinformował górników, że elektrownie kończą już rozmowy w sprawie kredytu i że umowa powinna zostać podpisana na początku przyszłego tygodnia. Obiecał jednocześnie, że w przyszły czwartek przyjedzie do Konina i przedstawi górnikom konkretne informacje.
Tyle czekaliśmy, możemy jeszcze poczekać kilka dni. Zawsze zdążymy zrobić strajk - mówią górnicy.
źródło: Radio Merkury









