Biletowe zamieszanie

Pasażerowie PKS-ów jeżdżący na podstawie biletów miesięcznych muszą liczyć się z koniecznością zakupu dodatkowego biletu.
Od marca przestało obowiązywać porozumienie pomiędzy PKS w Koninie i Turku na temat wzajemnego rozliczania się z biletów miesięcznych. Obecnie kupujący bilety w kasie PKS w Koninie mogą na jego podstawie jeździć tylko kursami konińskiego przewoźnika. Jednocześnie Bronisław Bryl, prezes PKS Konin zapewnia, że kierowcy będą wpuszczać pasażerów posiadających bilety miesięczne wydawane przez innych przewoźników. – Dotyczy to jednak pojedynczych przejazdów. Nie może być tak, że ktoś kupi w innym PKS-ie bilet, a będzie przez większość miesiąca jeździł naszymi autobusami – powiedział Bronisław Bryl.
Z przejazdów na bilety miesięczne korzysta głownie młodzież ucząca się w konińskich szkołach. Brak porozumienia pomiędzy PKS-ami jest dla nich niezrozumiały. – Wszystkie firmy mają w nazwie PKS, dlatego nie rozumiem dlaczego obowiązują różne bilety. Przecież kupuję w kasie dworca – powiedział jeden z uczniów.
Okazuje się, że nie ma możliwości nabycia biletu aby jeździć po danej trasie różnymi PKS-ami. Być może w przyszłości dojdzie do połączenia PKS-ów działających w regionie konińskim. Obecnie koniński PKS jest spółką Skarbu Państwa, natomiast PKS w Turku i Kole przedsiębiorstwem państwowym podległym wojewodzie.
Na przejazdy na tej samej trasie obowiązują też rożne ceny biletów w poszczególnych PKS-ach. – Ustalając ceny biletów bierze się pod uwagę także ceny w innych firmach. Jednak każdy może stosować dowolne stawki i promocje. Mamy ulgi dla studentów – powiedział Bronisław Bryl.
źródło: Radosław GRZELAK - Gazeta Poznańska









