XX kolejka: Tur Turek - Flota Świnoujście 0:0

Pierwszy mecz Tura w rundzie rewanżowej zakończył się bezbramkowym remisem.
Po zimowej przerwie kibice oraz sympatycy piłki nożnej, licznie przybyli na Stadion 1000-lecia w Turku. W sobotę 1 kwietnia, chcieli z zainteresowaniem obejrzeć pierwszy mecz TUR-a Turek w rundzie wiosennej sezonu 2005/2006. Niestety wychodzili z niego bardzo zawiedzeni grą naszych piłkarzy Wydawałoby się że zwycięstwo z teoretycznie słabym przeciwnikiem Flotą Świnoujście, zajmującą ostatnie miejsce nie powinno stanowić dla naszych zawodników większego problemu. Jednak Flota zaskoczyła swoją postawą oraz determinacją i mogłaby się cieszyć z trzech punktów zdobytych w Turku, gdyby nie postawa w bramce Dariusza Brzostowskiego, którego interwencje pozwoliły TUR-owi zachować czyste konto i jeden punkt. Doskonałą atmosferę panującą na trybunach zakłóciła postawa naszych piłkarzy, którzy kompletnie sparaliżowani nie radzili sobie z przeciwnikiem. Flota miała więcej z gry i stworzyła więcej sytuacji bramkowych. Pierwszy kwadrans to lekka przewaga gości. W 8 minucie Wawreńczuk z lewej strony prowadzi piłkę do linii końcowej, w długi róg do Mikuły, który strzela z woleja, ale doświadczony bramkarz TUR-a wybija piłkę na róg. Potem przyciska TUR. W 20 minucie Miązek wybija piłkę na róg po groźnej główce Małochy. W 33minucie strzał Augustyniaka z 25 metrów broni Prusak. W 35 minucie przepiękna akcja Klęczara do Mikuły, który strzela nożycami, ale Brzostowski wybija piłkę na rzut rożny. Po przerwie znów naciska TUR, a strzały Majewskiego w 47 minucie i Żelazowskiego w 50 minucie obrońcy wybijają na rzut rożny. W 53 minucie po wolnym Mikuły Noga strzela z głowy, ale na miejscu jest czujny. Brzostowski, który broni strzał pomocnika gości. W 68 minucie na boisko wchodzi Ratajczak i zaraz ma doskonałą sytuację, jednak i tym razem Brzostowski popisuje się skuteczna interwencja i wybija piłkę uderzoną z 5 metrów na rzut rożny. Odpowiedź turkowian jest niemal natychmiastowa, Żelazowski wbiega z piłką z prawej strony boiska w pole karne rywali i …. strzela, trafiając futbolówką w boczną siatkę bramki Prusaka. Wydaje się, iż lepszym rozwiązaniem byłoby zagranie piłki wzdłuż linii bramkowej, do stojącego bez opieki obrońców Majewskiego. Ospałość, niemoc, brak pomysłu na grę przyniosły bezbramkowy remis i zawód wśród kibiców. Niestety również sami zawodnicy zapewne zechcą zapomnieć o tym meczu jak najszybciej. Najważniejsze zadanie, jakie w obecnej chwili stoi przed piłkarzami TUR-a to wyciągnięcie wniosków z “prima aprilisowej” niemocy i skoncentrowanie się na następnych bardzo ważnych meczach. Kolejny już 5 kwietnia na wyjeździe z Kaszubią Kościerzyna.
Składy:
Tur: Brzostowski, Golański, Gostyński, Wojnecki, Augustyniak, Klofik (62' Kaczmarek), Matusiak, Hyży , Majewski (75' Dworzańczyk), Żelazwoski (81' Cichos), Małocha
Flota: Prusak, Klęczar, Miązek, Broniecki, Bochen, Pietruszka, Niewiada, Noga, Wawreńczuk (69' Ratajczyk), Mikuła, Feliński
Sędziowie: Łukasz Śmietanka (jako gówny) oraz Cezary Kostrzewa i Tomasz Wróbel (jako boczni) - wszyscy OZPN Radom
Widzów: około 2000
źródło: www.tur.turek.net.pl









