XXI kolejka: Kaszubia Kościerzyna - Tur Turek 0:2 (0:1)

TUR: Brzostowski, Golański, Gostyński, Wojnecki, Augustyniak, Klofik (71. Kaczmarek) , Matusiak, Hyży , Majewski (74. Żelazowski) , Niedźwiedź , Małocha
Na stadionie Kaszubi mogliśmy oglądać „inny” zespół niż ten, który widzieliśmy podczas inaugurującego spotkania rozgrywanego w Turku z Flotą Świnoujście. Zdecydowana przewaga TUR-a Turek na boisku w konfrontacji z liderem III ligi grupa II mogła zakończyć się jeszcze wyższą wygraną turkowian. Bowiem z co najmniej siedmiu sytuacji bramkowych dwie zostały zamienione na gole zdobyte przez Wojciecha Małochę. Już w 12 minucie meczu wyśmienitym uderzeniem popisał się Jerzy Wojnecki, który po dośrodkowaniu z rzutu rożnego egzekwowanego przez Roberta Hyżego posłał piłkę pod poprzeczkę bramki strzeżone przez Kafarskiego. Tym razem bramkarz gospodarzy nie dał się zaskoczyć naszym zawodnikom i wybił piłkę. Było to nie jako preludium czekających nas emocji w dalszej części meczu, gdzie aktorami byli turkowscy piłkarze. Nieustanne ataki na bramkę Kaszubi i kolejno stwarzane sytuacje bramkowe, zwiastowały nieuchronne zdobycie gola przez zawodników TUR-a. Nie dość wspomnieć zblokowane lub obronione strzały oddane przez Roberta Hyżego, Marcina Majewskiego czy Patryka Klofika, bowiem już do przerwy wynik tego spotkania powinien wynosić 3:0 dla turkowian. To czego nie udało się osiągnąć wymienionej trójce zamienił na bramkę Wojciech Małocha, który po rzucie wolnym wykonanym przez Roberta Hyżego, uderzeniem z głowy skierował piłkę do siatki rywali. Po zmianie stron przewaga TUR-a nie malała, jednak i gospodarze postanowili wszystko na jedną kartę i większą liczbą zawodników zaatakowali bramkę Dariusza Brzostowskiego. Jednak to TUR po podaniu Łukasza Matusiak do Marcina Majewskiego, który umiejętnie minął w polu karnym dwóch rywali i podał do Wojtka Małochy, który uderzeniem w długi róg pokonał po raz drugi Kafarskiego. Niewiele brakowało, aby wynik meczu uległ również zmianie po akcji Roberta Hyżego i Tomasza Augustyniaka, jednak temu drugiemu zabrakło kilku centymetrów aby umieścić piłkę w bramce rywali. Kilka minut później również odrobiny szczęścia i precyzji zabrakło, tym razem dwójce Tomków Augustyniakowi i Żelazowskiemu. Przy czym ten pierwszy dogrywał piłkę do wychodzącego na czystą pozycję popularnego „Żelazki”, któremu zabrakło milimetrów, aby dotknąć piłki i skierować ją do bramki Kafarskiego. Grający z determinacją gospodarze mieli swoją szansę bramkowa w 90 minucie, kiedy to Schmidt będący w idealnej sytuacji przeniósł piłkę ponad poprzeczką bramki Dariusza Brzostowskiego. W odpowiedzi w doliczonym czasie gry turkowianie mogli podwyższyć wynik tego meczu na 3:0 za sprawą Łukasza Matusiaka, który będąc w sytuacji sam na sam z bramkarzem gospodarzy minimalnie posłał piłkę obok prawego słupka.
Bramki
0:1 Wojciech Małocha 35'
0:2 Wojciech Małocha 54'
źródło: www.tur.turek.net.pl









