czwartek 29 stycznia 2026

Franciszka, Konstancji, Salomei

reklama

Powiedzieli po meczu

reklama

Lesław Ćmikiewicz (trener Tura) i Robert Hyży (kapitan) o spotkaniu z Kanią


 
- Panie trenerze czy dzisiejsza porażka to koniec marzeń o II lidze?
Lesław Ćmikiewicz- Myślę ze tak, że trzeba to sobie uczciwie powiedzieć. Ten mecz miał decydujące znaczenie. Oczywiście będziemy walczyć jeszcze o 2 miejsce ale szanse na awans są nikłe. Dzisiejszego meczu nie można było przegrać. Graliśmy o zwycięstwo. Chłopakom nie mogę odmówić walki. Walczyli tak jak potrafili. Jeden błąd spowodował że mecz przegraliśmy. Kania miała 1 szanse i ja wykorzystała. My mieliśmy tych szans więcej ale nie umieliśmy ich wykorzystać.
- Czy Kania zasłużyła dziś na zwycięstwo?
- Nie wiem czy ty sprawiedliwy wynik. Wiem ze Kania wygrała ten mecz. Miała jedną sytuacje i ją wykorzystała. Za to im wielkie brawa. Zagrali mądrze i skutecznie. Nam tej skuteczności dziś zabrakło.


- Trener przyznał że dzisiejszy wynik to prawdopodobnie koniec marzeń o II lidze. Zgadzasz się z tym?
- Robert Hyży (kapitan Tura): Mówi się ze dopóki piłka w grze wszystko jest możliwe. Ale dziś Kania odskoczyła nam na 9 pkt i jest już chyba poza zasięgiem. Wiedzieliśmy ze dzisiejsze spotkanie będzie meczem do jednej bramki. My swojej szansy nie wykorzystaliśmy. Kania strzeliła nam bramkę zaraz po przerwie potem zamurowała dostęp do swojej bramki. No i stało się.
- Tych sytuacji nie było jednak dziś zbyt wiele. Zupełnie inaczej wyglądał mecz z Warta. Dlaczego Tura gra zupełnie inaczej u siebie a inaczej na wyjeździe?
- Pewnie spowodowane jest to postawą przeciwnika. Na wyjeździe drużyny grają bardziej otwartą piłkę. Dziś Kania praktycznie cały mecz się broniła. Gdybyśmy to my pierwsi strzelili gola to my moglibyśmy zagrać z kontry. W tedy na pewno mielibyśmy więcej sytuacji. Ale to nas nie usprawiedliwi przecież przy 0:0 mieliśmy świetną sytuacje, którą nie wykorzystaliśmy. Jestem przekonany ze gdybyśmy strzelili mecz ułożyłby się inaczej.
- Jakie były przedmeczowe zalecenia trenera i ile z tego zrealizowaliście na boisku.
- Mieliśmy grać blisko przeciwnika i uważać na szybkiego Wojciechowskiego. Niestety zaraz na początku drugiej połowy kiedy miał już wejść za Golańskiego Żelazowski i mieliśmy bardziej zaatakować zagapiliśmy się w obronie, poszła prostopadła piłka właśnie do niego i skończyło się to bramką.
- Jesteś kapitanem zespołu. Co powiesz drużynie w szatni?
- Sam nie wiem. Ciężko jest nam się pozbierać. Musimy na pewno dalej walczyć i godnie się pożegnać. Jak zapowiedział prezes jeśli nie awansujemy to na pewno jest to ostatni sezon w taki składzie

 

źródło: Tur Turek

Redakcja Turek.net.plFB

redakcja@turek.net.pl

787 77 74 72

Podobne artykuły
Ogólnopolska burza medialna dotarła do Turku....

Ogólnopolska burza medialna dotarła do Turku. Schronisko dla zwierząt...

z dzisiaj
Błyskawiczny półfinał i pewny finał. Lena...

Błyskawiczny półfinał i pewny finał. Lena Dzieciątkowska...

z dzisiaj
Magia dźwięków w ciemności już w piątek....

Magia dźwięków w ciemności już w piątek. Handpan Pawła...

z dzisiaj
System eCall wezwał służby. Kompletnie...

System eCall wezwał służby. Kompletnie pijany kierowca zakończył...

z wczoraj
Blisko 95 tys. zł dla WOŚP. Dobra, Przykona i...

Blisko 95 tys. zł dla WOŚP. Dobra, Przykona i Władysławów zagrały...

z wczoraj
Kolędy i pastorałki w Kościele Matki Bożej...

Kolędy i pastorałki w Kościele Matki Bożej Fatimskiej w Obrzębinie....

z wczoraj

Komentarze ()

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie - kliknij w link "Zgłoś Facebookowi" przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

reklama
reklama
reklama