Prezes kopalni Węgla Brunatnego Konin Mieczysław Lichy złożył rezygnację. W rozmowie z Radiem Merkury nie chciał zdradzić powodów swojej decyzji. Powiedział, że od 1 czerwca przestaje być prezesem i przechodzi na emeryturę.
Mieczysław Lichy był ceniony jako fachowiec i miał duże poparcie załogi. Według Ryszarda Gościniaka z kopalnianej Solidarności, odchodzi, bo nie chciał zwalniać ludzi, a tego wymagał Skarb Państwa.
Związkowcy z koninskiej kopalni domagają się, aby przyjechał do nich Minister Skarbu Państwa. Czekają na niego do 28 kwietnia. Chcą wskazania źródeł finansowania nowych odkrywek, bo tylko to zapewni ludziom pracę.
Załoga kopalni coraz poważniej myśli o regularnym strajku. Decyzję w tej sprawie mają zapaść jeszcze w tym miesiącu.
źródło: Radio Merkury