TKP Toruń - Tur Turek 1:2 (1:0)
Tur wygrał trzecie spotkanie spotkanie w rundzie jesiennej. Nasi zawodnicy pokonali na wyjeździe Toruński KP, który ma już tylko teoretyczne szanse na zajęcie drugiego, premiowanego grą w barażach miejsca.
Spotkanie dwóch pretendentów, którzy w rundzie wiosennej mieli walczyć o awans do II ligi zapowiadało duże emocje, chociaż praktycznie obie drużyny już nie liczą się w walce o zaplecze ekstraklasy, to emocji nie zabrakło. Torunianie chcąc się zrewanżować za dwubramkową porażkę z jesieni w Turku przystąpili do meczu bardzo zdeterminowani. Już w 7 minucie gospodarze starali się zaskoczyć Dariusza Brzostowskiego. Groźnym strzałem z narożnika pola karnego popisał się Robert Warczachowski, jednak piłka podbita przez naszego bramkarza uderzając jeszcze po drodze w poprzeczkę opuściła plac gry. Po przetrzymaniu chwilowego naporu torunian, piłkarze TUR-a zaczęli dyktować warunki gry na boisku. Gdy wydawało się że zdobycie bramki przez naszych zawodników pozostaje tylko kwestią czasu, gospodarze wybijają piłkę dośrodkowaną przez Roberta Hyżego z rzutu rożnego i przeprowadzają szybką kontrę. W tym momencie swoje doświadczenie piłkarskie wykorzystał Jarosław Maćkiewicz, który minął zwodem w środkowej strefie boiska Patryka Klofika i zagrał piłkę do wbiegającego w pole karne Łukasza Grube, a ten następnie odegrał ją wzdłuż bramki do inicjatora akcji i było 1:0 dla TKP. TUR starał się za wszelką ceną odrobić stratę bramkową jeszcze przed przerwą, jednak uderzenie z 18 metrów Pawła Kaczmarka “szalejącego” na lewej stronie boiska minęło o centymetry prawy słupek bramki strzeżonej przez Artura Gajewskiego. Godny odnotowania w tej połowie był jeszcze minimalnie niecelny strzał Patryka Klofika, po którym piłka przeszła ponad bramkę torunian. Po przerwie przebieg gry nie uległ zmianie, to zawodnicy TUR-a byli stroną, która dyktowała warunki gry na boisku. Po jednym z kolejnych rajdów w wykonaniu Pawła Kaczmarka, nie mogący sobie z nim poradzić obrońcy TKP faulują naszego pomocnika w polu karnym i sędziemu spotkania nie pozostaje nic innego jak podyktowanie w 57 rzutu karnego, który pewnie na bramkę zamienia Robert Hyży. Po starcie bramki gospodarze starają się zmienić wynik tego meczu na swoją korzyć, jednak nie wykorzystują dwóch dogodnych sytuacji do strzelenia bramki. W pierwszym przypadku przeszkadza im pewna interwencja Dariusza Brzostowskiego, a w drugim rozregulowane celowniki. W 66 minucie Łukasz Grube fauluje na linii pola karnego Pawła Kaczmarka i sędzia po zastanowieniu się dyktuje tylko rzut wolny dla TUR-a. W 72 minucie po raz kolejny Paweł Kaczmarek “wjeżdża” w pole karne rywali i dogrywa piłkę na krótki słupek do Gracjana Sobczak, który przedłuża to podanie i zamykający akcję Patryk Klofik z dwóch metrów strzela drugiego gola dla TUR-a. W końcówce meczu minimalnie niecelnie strzela Gracjan Sobczak, podobnie jak Robert Hyży, po którego uderzeniu piłka przelatuje ponad poprzeczką bramki TKP. Gospodarze desperacko dążący do wyrównania stanu meczu przeprowadzają groźną akcję w 88 minucie meczu, jednak strzał oddany przez napastnika TKP z lewej strony pola karnego mija bramkę turkowian.
żródło: Tur Turek









