niedziela 18 sierpnia 2019

Bogusława, Bronisława, Ilony

reklama

Dziecko uduszono ligniną. Noworodka znalazł dziadek

Dziecko uduszono ligniną. Noworodka znalazł dziadek
foto: materiał operacyjny Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu 

W dniu 25 marca policjanci zatrzymali 26-letnią mieszkankę Turku, która okazała się matką dziecka, którego zwłoki znaleziono w styczniu na obrzeżach naszego miasta. Z zeznań kobiety wynika, że wmówiła ona mężowi, że oddała dziecko do adopcji.

Jak wskazuje Naczelnik Wydziału Śledczego Prokuratury Okręgowej w Koninie Krzysztof Szczesiak, przełom w śledztwie to efekt żmudnej pracy Komendy Powiatowej Policji w Turku oraz Prokuratury Okręgowej w Koninie, wielu rozpytań, typowania potencjalnych rodziców itp. Dzięki temu udało się znaleźć i zatrzymać 26-letnią mieszkankę Turku. „Na cito" udało się także przeprowadzić badania, które jasno wskazały, że to właśnie 26-latka i jej małżonek są biologicznymi rodzicami noworodka.

reklama

26-latka przyznała się do zarzucanego jej czynu i opisała swoją rolę w uśmierceniu dziecka. Zdaniem Prokuratury ciężko mówić tu o działaniu w wyniku porodu, a raczej o zaplanowanym działaniu. Okazało się bowiem, że kobieta zatkała drogi oddechowe noworodka ligniną. Potem dziecko zostało wyniesione w okolice ul. Lutosławskiego, choć kobieta nie jest w stanie wyjaśnić, po co zabrała szufelkę.

Z wyjaśnień 26-latki wynika, że całe zdarzenie odbyło się pod nieobecność ojca dziecka. Ten, gdy wrócił do domu został poinformowany, że poród się odbył, a noworodek trafił do pracowników służby zdrowia, by móc potem podlegać procedurze adopcyjnej. Tak więc oto z obecnych ustaleń wynika, że w działaniu nie uczestniczyła żadna osoba trzecia.

Wideo z zatrzymania matki dziecka:
http://www.turek.net.pl/policja/14851-przelom-ws-martwego-noworodka-26-letniej-matce-grozi-dozywocie

reklama

Tyle o sprawie mówi Prokuratura Okręgowa w Koninie. Z innych, nieoficjalnych informacji wynika, że ojciec noworodka mógł uwierzyć w taki przebieg wypadków, gdyż prawdopodobnie w rodzinie tej już wcześniej dokonano oddania dziecka do adopcji. Szczególnie zaskakującą informacją jest to, że osobą, która w styczniu natknęła się na umieszczone w torbie zwłoki malucha i powiadomiła Policję był nie kto inny, niż dziadek noworodka.

Aktualizacja z godz. 19.00
Turkowianka przebywała 
w policyjnym areszcie tylko przez pewien czas. Zebrane przez śledczych materiały pozwoliły na to, by prokurator postawił jej zarzut zabójstwa i z racji tego 26-latce groziłaby kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności. Jak wskazuje jednak Naczelnik Wydziału Śledczego Prokuratury Okręgowej w Koninie Krzysztof Szczesiak, Sąd Rejonowy w Koninie nie uwzględnił wniosku o zastosowanie aresztu. Sąd obecnie nie może jeszcze ustalić, czy czyn, o którym mowa, wyczerpuje znamiona zabójstwa, a może należy go uznać za dzieciobójstwo. W tym przypadku kobiecie groziłaby kara do 5 lat więzienia. ‹Jak udało nam się dowiedzieć, kobieta przejdzie najpierw badania psychologiczne i dopiero wtedy Sąd stwierdzi, jakie zarzuty, w ramach jakiego artykułu Kodeksu Karnego zostaną jej postawione - art. 149 dotyczącego dzieciobójstwa czy art. 148 dotyczącego zabójstwa. 

AW

Jesteś świadkiem zdarzenia? Prześlij zdjęcia lub napisz - redakcja@turek.net.pl / 888 24 24 22

Podobne artykuły

Tuliszków: Autobus potrącił 8-latka. Przylot...

Tuliszków: Autobus potrącił 8-latka. Przylot...

05-09-2018
Potrąciła chłopca na os. Wyzwolenia

Potrąciła chłopca na os. Wyzwolenia

29-08-2016
Malanów: Wypadek na cmentarzu. Płyta...

Malanów: Wypadek na cmentarzu. Płyta przygniotła...

22-07-2016

Komentarze ()

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie - kliknij w link "Zgłoś Facebookowi" przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

reklama
reklama
reklama