sobota 08 sierpnia 2020

Izy, Rajmunda, Seweryna

reklama

Czerwiński krytykuje lekarzy, lekarze krytykują samorządowców

Czerwiński krytykuje lekarzy, lekarze krytykują samorządowców - foto: M. Derucki
foto: M. Derucki  

Kilka tygodni temu Paweł Czerwiński przestał być dyrektorem SP ZOZ w Turku, składając rezygnację z powodu braku możliwości zrealizowania założeń programu naprawczego. Czerwiński opuściwszy „pokład” szpitala złożył też Zarządowi Powiatu stosowny raport, w którym m.in. skrytykował postawę miejscowych lekarzy, broniących się przed obniżeniem ich zarobków: „Pomimo wielu prób nie udało się zmniejszyć wynagrodzeń lekarzy na 2014 rok, pracujących na oddziałach szpitalnych. Oszczędności z tego tytułu mogły wynieść około 400 000 zł” - czytamy w raporcie.

Czerwiński nie zabawił w Turku zbyt długo. Jego osobę poznaliśmy jesienią ubiegłego roku, kiedy to w październiku zakończył się trwający pół roku proces poszukiwań nowego dyrektora turkowskiego szpitala. Przejął on powierzone mu obowiązki z dniem 4 listopada, a po kilku miesiącach, w dniu 9 lipca do Zarządu Powiatu wpłynęła jego rezygnacja. W uzasadnieniu swojej decyzji Czerwiński napisał, że wynika ona ,,z braku możliwości realizowania, z przyczyn niezależnych ode mnie, zapisów Programu naprawczego oraz własnych koncepcji restrukturyzacji SP ZOZ’’.

reklama

Tak oto pożegnaliśmy Pawła Czerwińskiego, a ten opuszczając Turek i tutejszy szpital złożył jeszcze Zarządowi kilkustronicowy „Raport z okresu pełnienia funkcji dyrektora SP ZOZ w Turku”. „Sprawując funkcję kierownika SP ZOZ w Turku współpracowałem i współpracuję ze wszystkimi grupami zawodowymi starając się reagować na ich problemy, sugestie i oczekiwania. Szczegółowe działania moje, jako kierownika SP ZOZ w Turku, zostały zamieszczone w Informacjach przekazywanych Zarządowi Powiatu oraz Radzie Powiatu” – zaznacza w raporcie Czerwiński.

Jak zauważa Czerwiński, problemem była optymalizacja kosztów funkcjonowania i choć w zakresie obniżenia wynagrodzeń lekarzy dołożył on wszelkich starań, aby doprowadzić do podpisania stosownych aneksów, to jednak rozmowy z lekarzami zatrudnionymi w oddziałach szpitalnych nie przyniosły spodziewanego efektu.

„Lekarze jako najczęstszą przyczynę odmowy zmniejszenia swoich wynagrodzeń wskazywali na zbyt małe zainteresowanie władz samorządowych szpitalem. Lekarze twierdzili, że ich wyrzeczenia pójdą na obsługę zobowiązań wymagalnych tj.: kosztów sądowych, odsetek od nieterminowej regulacji zobowiązań. Wreszcie wskazywali, że szpital i tak nie udźwignie kosztów związanych z przystosowaniem pomieszczeń do wymogów MZ (termin wyznaczony jest na 2016 rok) oraz informatyzacji, w tym dokumentacji elektronicznej (termin wyznaczony jest na 2017 rok). W związku z powyższymi argumentami, lekarze nie widzieli celowości obniżenia swoich wynagrodzeń np. o 10%” – pisze w swym raporcie Czerwiński.

reklama

Jeśli chodzi o inne utrudnienia, to zdaniem Czerwińskiego był nim np. brak zgody Związków Zawodowych na zawieszenie ZFŚS na 2014 rok. „Argumentacja Związków Zawodowych oraz pracowników była spowodowana tym, iż najlepiej zarabiająca grupa zawodowa tj. lekarze nie chcą ponosić ciężaru restrukturyzacji szpitala, to dlaczego pracownicy etatowi zarabiający niewiele mają się zrzekać odpisu” – tłumaczy w raporcie były dyrektor SP ZOZ.

Według Czerwińskiego sytuacji szpitala nie poprawia np. „bardzo przestarzały system księgowy i kadrowy”, więc wskazana byłaby informatyzacja placówki. Niestety z wyliczeń byłego dyrektora SP ZOZ wynika, że wstępny koszt informatyzacji to ok. 200 000 zł. Jest to spory wydatek, ale w opinii Czerwińskiego nowy system informatyczny mógłby przynosić oszczędności np. w obszarze gospodarowania lekami i materiałami jednorazowego użytku. Mowa o oszczędnościach rzędu 10-15%, bo takie osiągają inne placówki.

Z raportu wynika, że zdaniem Czerwińskiego kluczem do ratowania SP ZOZ powinno być jak największe otwarcie się na korzystanie z usług firm zewnętrznych: „Z uwagi na złożenie przeze mnie rezygnacji z funkcji dyrektora nie zdążyłem zrealizować swoich zamierzeń. Z w/w powodów nie zdążyłem zrealizować planów związanych z przekazaniem laboratorium, pracowni RTG, działu technicznego firmom zewnętrznym. (…) Doświadczenia innych placówek pokazują, że firma zewnętrzna jest w stanie świadczyć usługi taniej niż placówka medyczna np. laboratoria sieciowe działające w całym kraju kupują taniej odczynniki niż pojedyncza placówka, laboratoria te wykonują setki tysięcy badań, koszty te są więc znacznie niższe niż pojedyncze laboratorium szpitalne”. Krokiem ku szukaniu oszczędności było więc m.in. ogłoszenie konkursu na wynajem karetki bez obsady, a także konkursu na udzielanie świadczeń zdrowotnych w zakresie samochodowego transportu sanitarnego.

W opinii Czerwińskiego, bez finansowania zewnętrznego na odpowiednim poziomie, lub pomocy ze strony podmiotu tworzącego, szpital nie jest w stanie zmniejszyć swoich kosztów na tyle, żeby mógł dalej funkcjonować, bez pogorszenia swojej płynności finansowej.

AW

Podobne artykuły

Wideo: Ratownicy medyczni z SP ZOZ w Turku nie...

Wideo: Ratownicy medyczni z SP ZOZ w Turku nie...

26 lip.
Dziewięć nowych zakażeń i druga ofiara...

Dziewięć nowych zakażeń i druga ofiara koronawirusa...

11 lip.
Wiceminister zdrowia wizytował w Starostwie...

Wiceminister zdrowia wizytował w Starostwie...

9 czerw.

Komentarze ()

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie - kliknij w link "Zgłoś Facebookowi" przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

reklama
reklama
reklama