niedziela 19 stycznia 2020

Erwiny, Henryka, Mariusza

reklama

Antosik remisem pokonał Pakułę. Uchwał nie uchylono

Antosik remisem pokonał Pakułę. Uchwał nie uchylono
 

Dziennikarska relacja nie jest w stanie oddać tego, co działo się podczas XV sesji Rady Miejskiej Turku i ciężkiej, żmudnej, trwającej ok. 4 godzin dyskusji nad uchyleniem uchwał z 2015 roku, na mocy których odbiorem śmieci komunalnych miały być objęte nieruchomości niezamieszkałe, co nie spodobało się m.in. lokalnym przedsiębiorcom. Samorządowcy wylali potoki słów i prześcigali się w sypaniu argumentami za i przeciw, a było przed kim się starać, gdyż sala sesyjna w dniu 24 lutego była wypełniona po brzegi, mieszkańcy siedzieli nawet na korytarzu. Koniec końców zapadł wynik, o którym w sporcie mówi się „remis ze wskazaniem”. Uchwał nie udało się uchylić, gdyż 10 radnych była „za” ale kolejnych 10 „przeciw”. Zadowolony mógł być burmistrz Antosik i przychylni mu radni, w gorszym humorze obrady kontynuował m.in. przewodniczący Jan Pakuła.

Obszerna relacja wideo: Uchwał nie uchylono - XV Sesja RM Turek

reklama

Gwoli przypomnienia – jeszcze w 2015 roku, w trakcie XII sesji Rady Miejskiej Turku, samorządowcy po długich dyskusjach i wielu sporach, niejednogłośnie wyrazili zgodę na objęcie pobieraniem opłat śmieciowych także nieruchomości niezamieszkałych. – Naprawdę, ci co i tak teraz płacą za śmieci, to nie będą mieli problemów. Hałas podniesie się wśród tych, którzy za te śmieci nigdy nie płacili, bo też tacy są. Okaże się, że jest szereg malutkich firm, malutkich sklepów, które zasilały miejski system śmieciowy – mówił wtedy wiceburmistrz Czerwiński. Sprawa wywołała kontrowersje. Gorąco było 19 stycznia w Tureckim Inkubatorze Przedsiębiorczości, gdzie odbyło się spotkanie władz miasta oraz radnych z przedsiębiorcami i przedstawicielami Tureckiej Izby Gospodarczej. Rozgoryczeni byli przedsiębiorcy, których firmy są przecież tzw. nieruchomościami niezamieszkałymi. Po długich dyskusjach spotkanie zakończyło się deklaracją  przewodniczącego Rady Miejskiej Jana Pakuły, który mówił o uchyleniu uchwał dotyczących nowego systemu opłat za odpady komunalne.

Momentem uchylenia uchwał miała być XV sesja Rady Miejskiej, w czasie której wrzało. Milczeć nie zamierzali przeciwnicy uchylania przyjętych rozwiązań. Radna Pacześna przekonywała, że objęcie systemem nieruchomości niezamieszkałych jest konieczne, by system się uszczelnił i finansowo domykał. Radna wskazywała, że anulowanie po kilku miesiącach uchwał Rada Miejska wręcz się ośmieszy. Zbulwersowany był Karol Serafiński, który dopytywał przewodniczącego Jana Pakułę, jakim cudem ten pozwala sobie na tak poważne publiczne deklaracje wobec przedsiębiorców, zapowiadające uchylenie uchwał. Ciekawie całą sytuację opisał radny Jasak. Politykowi PiS całe zamieszanie przypominało wydarzenia  w ruchu drogowym. W ocenie Jasaka przed kilkoma miesiącami koalicja dała Antosikowi „zielone światło”, ten ruszył dalej z działaniem, a teraz koalicja nagle zmienia owo „światełko” i Antosik jest rozjeżdżany niczym kierowca na środku skrzyżowania, gdzie sygnalizacja zafunkcjonowała w sposób niespodziewany. Radny Graczyk z kolei dziwił się, czemu zwolennicy uchylenia uchwał narzekają na brak konsultacji, a sami dążą do uchylania bez szczególnych rozmów na ten temat i konsultacji właśnie. Milczeć nie zamierzał też radny Aniołczyk, zdaniem którego Jan Pakuła i reszta radnych SLD wolą anulowania uchwał – czemu sprzeciwiło się już 1255 mieszkańców Turku podpisując petycje –  wykazują się brakiem lewicowej prospołeczności.

O tym, że przetarg na odbiór śmieci z nieruchomości niezamieszkałych już przeprowadzono, że zebrano setki deklaracji, wykonano szereg prac związanych z modyfikacją systemu gospodarowania odpadami przypominał burmistrz Antosik. Włodarz Turku zaznaczył, że radni wycofując się z podjętych już uchwał mogą ponosić odpowiedzialność naruszenia dyscypliny finansów publicznych.

reklama

Wiele głosów sprzeciwiało się uchylaniu uchwał, wiele też popierało działanie. Roman Groblica przyznał, że błędem było to, że koalicja nie zablokowała w roku 2015 uchwał, które w jego ocenie są „bublem”. Groblica upominał innych samorządowców, że objęcie systemem nieruchomości niezamieszkałych wcale nie jest jedynym sposobem na jego uszczelnienie i bilansowanie się. Groblica mówił o tym, że teraz radni chcą dać szansę burmistrzowi, by ten po uchyleniu uchwał mógł w drodze konsultacji i nowych prac stworzyć dobre rozwiązania prawa lokalnego, nie tak kiepskie. Ataki na swoją osobę odpierał przewodniczący Pakuła. Polityk SLD tłumaczył, że przed miesiącami koalicja nie przeszkodziła w przyjęciu uchwał, ale potem gdy zaczęły pojawiać się szczegóły zmian w systemie gospodarki odpadami, to coraz wyraźniej było widać, jaki to wywoła bałagan w mieście, więc teraz samorządowcy – oszukani wręcz początkowymi założeniami – muszą uchwały anulować. Z kolei w ocenie radnego Ćwieka przyjętym rozwiązaniom, które dotknęły np. przedsiębiorców brakuje odpowiedniej deklaratywności. Zdaniem Ćwieka może dojść do sytuacji, gdy po czasie przedsiębiorca z prawnikiem będzie procesował się z burmistrzem i jego prawnikami, z powodu narzuconego sposobu i kosztu odbioru śmieci.

Głosy za i przeciw mieszały się z sobą co chwila. Styl traktowania przedsiębiorców krytykował Ryszard Rychlik mówiąc o tym, że np. w Niemczech władze miast zupełnie inaczej podchodzą do tematu współpracy z osobami, które dają pracę ludziom i płacą podatki. Obecny na sesji prezes Tylak ze Związku Komunalnego Gmin "Czyste Miasto, Czysta Gmina" mówił, iż wierzyć mu się nie chce, że merytorycznie przygotowani (choć i wskazujący momentami nieprawdę) turkowscy radni mogą w czasie sesji podjąć tak niezrozumiały krok, jak uchylenie uchwał. Tym bardziej niezrozumiały, że w większości gmin należących do związku nieruchomości niezamieszkałe są objęte systemem. Obecny na sesji przewodniczący Zarządu Rady Mieszkańców osiedla nr 2 - Marcin Derucki stwierdził, że podczas obrad nie mówi się o potrzebach mieszkańców, którzy chcieliby, by system był szczelny, a ceny śmieci kiedyś spadły. Jak zauważył Derucki, przedsiębiorcy mogą iść skarżyć się w TIG-u, a mieszkańców nie ma praktycznie kto wysłuchać. Panowie Derucki i Sałop przekazali przed sesją Janowi Pakule petycję dotyczącą nieuchylania uchwał, pod którą podpisało się ponad 1250 mieszkańców.

Po ogromnej dyskusji, której nie da się streścić w naszym tekście, ale obszernie zaprezentujemy ją w materiale wideo, nadszedł czas na przerwę w obradach. Po jej zakończeniu pojawiła się informacja, że radni dostali wolną rękę i niezależnie od tego, w jakiej są partii czy stowarzyszeniu mogą głosować wedle własnego uznania. Podczas głosowania 10 osób była „za” uchyleniem uchwał, 10 było przeciw. Tym samym do uchylenia nie doszło.

AW

Podobne artykuły

Odbiór odpadów wielkogabarytowych na terenie...

Odbiór odpadów wielkogabarytowych na terenie gminy...

22-08-2019
Wideo: Pożar na składowisku odpadów w...

Wideo: Pożar na składowisku odpadów w Słodkowie....

19-04-2019
Zaglądajcie do pojemników, przyjdźcie na...

Zaglądajcie do pojemników, przyjdźcie na zebranie...

15-03-2019

Komentarze ()

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie - kliknij w link "Zgłoś Facebookowi" przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

reklama
reklama
reklama