Śmigłowiec wspomoże turkowskie pogotowie

Od 1 sierpnia specjalne przypadki zagrożenia zdrowia na obszarze miasta Turku i powiatu tureckiego obsługiwane są przez stacjonujący w Łodzi śmigłowiec ratowniczy R16. Zostanie on wezwany m.in. do wypadków, zdarzeń masowych, stanów nagłych, przypadków kardiologicznych, amputacji kończyn oraz oparzeń II i III stopnia. Ten "powietrzny ambulans" może być wezwany przez koordynatora krajowego, dyspozytora pogotowia lub lekarza zespołu wyjazdowego.
Kontakt z łódzkim oddziałem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego to zasługa turkowskich ratowników medycznych. Wcześniej, z braku połączenia radiowego z kanałem ogólnopolskim, jakakolwiek współpraca z ratownikami z Łodzi była niemożliwa. Obecnie dyspozytor może koordynować wszelkie działania pomiędzy śmigłowcem, a turkowskimi karetkami.
Załoga śmigłowca składa się z pilota, ratownika medycznego oraz lekarza.
Specjalnie zmodernizowany helikopter Mi-2 ląduje nie tylko na przystosowanych lądowiskach. Do bezpiecznego zejścia na ziemie wystarczy mu każdy, wystarczająco płaski i rozległy skrawek terenu. Jego zaletą jest również szybkość obsługi pacjenta. Do zdarzeń w promieniu 60 km od miejsca stacjonowania, niezwykła karetka startuje od razu. Do lotu dalszego niż 60 km wymagane jest dodatkowe tankowanie.
Niestety, śmigłowiec ma też i swoje ograniczenia. Może on latać jedynie w dzień. Załoga musi też ściśle współpracować z funkcjonariuszami lokalnej straży pożarnej, którzy mają za zadanie zabezpieczyć obszar wokół śmigłowca, przed osobami postronnymi, które są narażone na niebezpieczeństwa związane ze startem i lądowaniem tegoż środka transportu.
Śmigłowiec ma już za sobą pierwsze wezwanie z terenu powiatu tureckiego. Poszkodowany ze Stawków Piekarskich (gm. Dobra) w stanie ciężkim został przetransportowany do Sieradza, gdzie został odratowany. Obecnie jego zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Wszystkie nagłe wezwania są obsługiwane bezpłatnie i są finansowane z budżetu państwa z czego część pieniędzy pochodzi od ministra właściwego ds. zdrowia.
Marcin Derucki









