Wysokie zwycięstwo Tura!

Na spotkanie, w którym nasi piłkarze zdobędą trzy goli, przyszło nam czekać niemal trzy lata. Tyle trafień zaliczyli podopieczni Wiesława Wojno, którzy zasłużenie pokonali Czarnych Żagań 3:0.
redakcja: poprawione.
Do dzisiejszego spotkania Tur przystąpił osłabiony brakiem pauzującego za czerwoną kartkę Marcina Kiczyńskiego. Na pozycji stopera zastąpił go nominalny środkowy pomocnik Radosław Pruchnik, który przejął również od „Kity” opaskę kapitana zespołu. Problem pojawił się również w wypadku Maxwella Kalu. Nigeryjczyk musiał być dzisiaj obecny w Poznaniu, po czym wracał na mecz do Turku, spóźniając się na odprawę. Kalu zasiadł na ławce rezerwowych, a w ataku zagrał jego rodak Dominic Okanu oraz Damian Sędziak.
To właśnie ta dwójka sprawiła na początku meczu najwięcej problemów defensywie Czarnych. W czwartej minucie, po dośrodkowaniu z lewej strony, stojący bez krycia w polu karnym Okanu uderzył w poprzeczkę. Chwilę później było już 1:0 dla Tura. Z prawej strony dośrodkował Kamil Bartosiewicz, piłkę przepuścił Okanu, a stojący za nim Sędziak bez problemu wpakował futbolówkę do siatki. To drugie trafienie 21-letniego napastnika w barwach Tura, pierwsze w tym sezonie. W ósmej minucie po dograniu Paczkowskiego z linii końcowej bramkę zdobył Okanu, ale arbiter uznał, że piłka opuściła wcześniej boisko.
Na kolejne trafienie nie musieliśmy długo czekać. Błysnął Mateusz Machaj, który zdołał obrócić się z piłką, mając na plecach ciągnącego go za spodenki przeciwnika. Sędzia faul widział, ale zastosował przywilej korzyści, bowiem Machaj zdołał skutecznie odegrać do Pawła Przybylskiego. A ten minął niczym pachołki treningowe kilku zawodników z Żagania, wszedł w pole karne i uderzył w środek bramki, pod pachą interweniującego Mariusza Rzepeckiego Indywidualny rajd 20-letniego piłkarza, występującego w środku pomocy, był zdecydowanie ozdobą tego widowiska.
Dwubramkowe prowadzenie nie zadowoliło turkowian. W 39 minucie piłkę ręką zagrywał Tomasz Gajowy, za co ukarany został żółtą kartką. Rzut wolny z lewej strony boiska wykonywał Machaj, dośrodkował w pole karne, a tam formalności dopełnił Bartosiewicz, pakując piłkę do bramki obok bezradnego Rzepeckiego.
Po przerwie tempo gry zdecydowanie spadło. Piłkarze Tura, prowadzący 3:0, mądrze rozgrywali piłkę, a przeciwnicy nie potrafili im skutecznie zagrozić. Trener Wojno dał szansę występu kilku zawodnikom rezerwowym, m. in. Łukaszowi Szafranowi, Grzegorzowi Grzebelowi i Patrykowi Stromczyńskiemu oraz testował ustawienie 4-5-1. Najlepszą okazję na wyrównanie goście mieli w 73. minucie, kiedy Dawid Kręt wyszedł obronną ręką z sytuacji sam na sam z Wojciechem Frachem. W końcówce prowadzenie mogli podwyższyć gracze Tura, ale kontratak trójki
naszych zawodników zakończył się stratą piłki.
Po meczach z Elaną i Rakowem nieśmiało mówiliśmy o przełomie. Ale spotkanie z Czarnymi rozwiało wszelkie wątpliwości – Tur idzie do przodu! Z meczu na mecz nasza gra na własnym stadionie wygląda coraz lepiej, do poprawy pozostaje postawa zespołu na wyjazdach. Przed nami dwa mecze na boiskach przeciwnika z drużynami, teoretycznie słabszymi od Tura: Ślęzą Wrocław i Lechią Zielona Góra. Czas na pierwsze wyjazdowe punkty!
Tur Turek - Czarni Żagań 3:0 (3:0)
Gole: 1:0 Damian Sędziak (5'), 2:0 Paweł Przybylski (15'), 3:0 Kamil Bartosiewicz (39').
Skład Tura: Dawid Kręt – Dariusz Imbiorowicz, Artur Łazar, Radosław Pruchnik, Bartosz Grabowski – Kamil Bartosiewicz (75’ Patryk Stromczyński), Mateusz Machaj (86’ Tomasz Lewandowski), Paweł Przybylski (77’ Grzegorz Grzebel), Jacek Paczkowski – Damian Sędziak, Dominic Okanu (62’ Łukasz Szafran).
Skład Czarnych: Mariusz Rzepecki – Michał Wróbel, Michał Sudoł, Maciej Kwiatkowski (67’ Artur Janus), Grzegorz Kopernicki – Tomasz Gajowy, Krzysztof Wierzbicki, Dariusz Piechowiak (Kamil Kassian), Jakub Małecki (25’ Jarosław Gad) – Konrad Hajdamowicz Wojciech Frach), Paschal Obinna Ekwueme.
Żółte kartki: Przybylski (49’), Łazar (69’) – Gajowy (38’), Piechowiak (25’), Gad (77’)
Sędzia: Łukasz Bednarek (Koszalin)
źródło: mksturturek.pl









