Twierdza Turek nadal trwa!

W grze Tura w obecnym sezonie jedno jest pewne – ktokolwiek przyjedzie do Turku, by zmierzyć się z naszym zespołem na stadionie przy ulicy Sportowej, nie będzie miał łatwo. Piłkarze spadkowicza z pierwszej ligi pokrzyżowali już plany takim zespołom, jak chociażby Jarota Jarocin, Zagłębie Sosnowiec czy Czarni Żagań, które albo są w czołówce tabeli, albo jeszcze niedawno do niej należały. Pierwszym zespołem, który w tym sezonie pokona Tura na własnym boisku chciał być lider II ligi, Ruch Radzionków. Podopieczni Rafała Góraka musieli obejść się tylko smakiem, bowiem mecz zakończył się remisem 0:0, co dla podopiecznych Wiesława Wojno jest bardzo dobrym rezultatem.
Praktycznie przez całe spotkanie przewagę mieli goście z Radzionkowa. Piłkarze Tura ani razu nie zmusili stojącego miedzy słupkami Ruchu Seweryna Kiełpina do wzmożonego wysiłku. Tyle tylko, że również Ślązacy nie zdołali stworzyć sobie wielu klarownych sytuacji. Turkowianie bardzo mądrze się bronili, kolejny dobry występ zaliczył Janusz Niedźwiedź, pozytywnie należy ocenić również Marcina Kiczyńskiego. W zasadzie turkowska defensywa popełniła jeden poważny błąd, gdy w 84 minucie sam na sam z Krętem stanął Sebastian Gielza. Rosły napastnik trafił jednak prosto w naszego golkipera. W końcówce meczu piłkarze Ruchu mieli już miażdżącą przewagę, ale nie zdołali zdobyć ani jednej bramki. Mecz niepokonanego na wyjeździe zespołu z Radzionkowa i niezwyciężonym u siebie Turem zakończył się bezbramkowym remisem, dzięki czemu oba zespoły kontynuują swoje passy bez porażki. Po meczu jednak zadowoleni mogli być tylko gospodarze, bo dla gości zdobycie jednego punktu z zajmującym odległą pozycję w tabeli zespołem z Wielkopolski to tak naprawdę strata dwóch oczek.
Skład Tura: Kręt - Grabowski, Niedźwiedź, Kiczyński, Paczkowski - Imbiorowicz (77' Pruchnik), Przybylski (61' Łazar) - Szafran (70' Bartosiewicz), Bieniek - Machaj, Kalu.
Żółte kartki: Gielza, Zioło - Niedźwiedź, Kiczyński.
źródło: mksturturek.pl









