Malanowska "Szkoła przetrwania"

Najpierw było spotkanie autorskie dla uczniów gimnazjum z Krzysztofem Petkiem, autorem książek przygodowych dla młodzieży i organizatorem wypraw i obozów survivalowych. Zachęcona niezwykle barwnymi opowieściami, udokumentowanymi fotografiami Gminna Biblioteka Publiczna w Malanowie postanowiła zorganizować dla uczniów klas szóstych i gimnazjalistów „szkołę przetrwania”.
Na miejsce rozłożenia obozu wybrano polanę leśną pod obiecującą nazwą „uroczysko Młyny Miłaczewskie”. Udział w szkole był dla wielu nagrodą za dobre wyniki czytelnicze, a także za udział w konkursie literackim dotyczącym twórczości Krzysztofa Petka. W piątkowe popołudnie w bibliotece do wyjazdu stawiło się 19 śmiałków, zdecydowanych na przeżycie fajnej przygody.
Temperatura, jak na maj, zdecydowanie za niska i ciężkie deszczowe chmury zapowiadały prawdziwą szkołę przeżycia. Po przybyciu na miejsce należało rozbić obóz, rozstawić namioty, przygotować kuchnię, przygotować drewno na opał i wykonać wiele innych niezbędnych czynności. Wszystko uczestnicy wykonywali sami, kierując się wskazówkami Krzysztofa Petka i jego asystentów: Kuby i Jacka , zgodnie z zasadą „jak sobie rozbijesz namiot, tak się wyśpisz”. Humorów nie popsuł nawet coraz bardziej dokuczliwy deszcz, cztery wkopane w ziemię słupki i rozwieszona folia stały się obozową świetlicą. Przy akompaniamencie gitary i przy kubku herbaty zagotowanej bezpośrednio w kociołku nad ogniskiem czas upływał w miłej atmosferze, a przygotowana w spartańskich warunkach kolacja smakowała wybornie. Mimo deszczu wszyscy wytrwali do późnych godzin nocnych.
Sobotni poranek, już bez deszczu, choć nadal chłodny, rozpoczął się od lekcji topografii, umiejętności sporządzania szkicu w terenie. Następnie wszyscy udali się na starą żwirownię, gdzie kilkugodzinne zajęcia dostarczyły wielu niezapomnianych wrażeń. Najpierw był zjazd na rozwieszonej nad „przepaścią” linie, oczywiście w odpowiednim ekwipunku i z asekuracją. Inni terenowym land-roverem pokonywali okoliczne wertepy i bajora, a chętni mogli osobiście poprowadzić ten wspaniały samochód. Była też nauka bezpiecznego poruszania się po stoku i umiejętności maskowania się w terenie. Po powrocie do obozu na zgłodniałych czekał przygotowany przez Kubę posiłek – „zupa na winie”, czyli co się nawinie, to do kociołka.
Po południu uczestnicy zapoznali się z zasadami udzielania pierwszej pomocy i podstawowymi technikami samoobrony. Pierwszym wieczornym zadaniem było podsłuchanie rozmów i ustalenie niecnych zamiarów grupy terrorystów. Okazało się, że las nocą nie jest taki straszny jak się powszechnie wydaje. Około północy grupa śmiałków udała się kolejną, kilkugodzinną wyprawę, a potem już zasłużony sen.
W niedzielne przedpołudnie Krzysztof Petek uczył zasad budowy szałasu, oczyszczenia wody do picia, bo survival to sztuka przetrwania w najbardziej ekstremalnych i niesprzyjających warunkach. Potem staranne zwijanie obozu, bo teren należy pozostawić w takim stanie, w jakim go się zastało i dwa dni intensywnego pobytu dobiegły końca.
W zgodnej opinii uczestników był to bardzo udany pobyt, wzbogacony o nowe wspaniałe przeżycia i nowe, na pewno przydatne umiejętności. Najbardziej cieszy, że własne lęki i słabości przełamali ci najbardziej nieśmiali oraz przekonanie młodych ludzi, że wolny czas można wykorzystywać w ciekawy i pożyteczny sposób.
Nad bezpieczeństwem wszystkich uczestników czuwał Krzysztof Petek z dwoma asystentami i pracownicy GBP w Malanowie. Organizatorem akcji była Gminna Biblioteka Publiczna w Malanowie, a do pomocy włączyły się: Gminne Centrum Kultury i Sportu oraz Gminna Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.
Źródło: www.malanow.pl

Marcin Derucki dla Turek.net.pl
Redakcja Turek.net.plFB
email: redakcja@turek.net.pl
telefon: 787 77 74 72








