SCABB 2010: Zabawa nie tylko dla dzieci
Dnia 22 sierpnia 2010 roku, około godziny trzeciej po południu, na obszarze Ośrodka Sportu i Rekreacji w Turku pojawiły się dzieci ze szkółki wokalnej „Moderato”, prowadzonej przez panią Marzenę Świderską. Dzieci w wieku od trzech do dziesięciu lat, przez cały miniony rok szkolny brały udział w zajęciach ze śpiewu. Pojawienie się ich podczas Mistrzostw Turku w Gotowaniu Żurku było dla nich uroczystym podsumowaniem tegorocznych warsztatów.
Maluchy swój popis zaczęły piosenką „Szkolny dzwonek”, co trochę zasmuciło młodzież, próbującą zapomnieć o zbliżającym się roku szkolnym. Następnie zaprezentowano piosenkę „Panie Janie”. Wydawałoby się, że to nic wielkiego, jednak dzieci postarały się, śpiewając utwór w dwóch obcych językach - francuskim i niemieckim – a następnie, aby rozwiać wszelkie wątpliwości co do treści piosenki, dzieci wykonały go w języku polskim. Kolejnym utwór zaśpiewała solo Zosia Bąk. Dziewczynka wykonała utwór „Ada to nie wypada”. Kolejną piosenkę - „Kocham Cię, Polsko” - znali niemal wszyscy. Niemal wszyscy też zaśpiewali. Jedyną osobą, która nie znała utworu, był sam organizator imprezy. Szkółka jednak wykazała się zrozumieniem i podpowiedziała nucąc refren. W kolejce do występu czekała już klasowa koleżanka Zosi – Oliwia Walas. Zaprezentowała ona „Dłonie” z repertuaru Majki Jeżowskiej i Krzysztofa Antkowiaka. Widownia wspomogła solistkę klaskając rytmicznie. Część oficjalną zamknął taniec. Pani wyjaśniała, że ćwiczą go dopiero od niedawna, ale nie było się czym martwić, bo wszystko wyszło znakomicie.
Króciutka przerwa na napicie się i dzieci zostały przejęte do gier i zabaw przez panie ze Stowarzyszenia Przystań. Największą uciechę dzieci czerpały z kolorowych plastikowych piłeczek oraz chusty animacyjnej, podnoszonej to w górę, to w dół. Następnym punktem doliczonym do zabaw było przeciąganie liny. Największą frajdę z tej zabawy czerpali dorośli panowie, którzy dołączali się kolejno do drużyny znajdującej się w tym czasie w opałach. Jednak po zakończeniu rozgrywek ręce bolały zarówno dorosłych jak i ich pociechy. Ratunek przybył niespodziewanie pod postacią pięciolitrowej butli wody. W tym upale nikt nie wykręcał się od picia.
Myślę, że wszystkim spodobała się taka rozrywka, a ci, którzy w tym momencie znajdowali się poza OSiR-em. Zabawa okazała się lepsza niż oczekiwano. Nawet moja towarzyszka, która z początku była bardzo sceptycznie nastawiona do imprezy, zaśmiewała się w niebogłosy.
Paulina Kowalczyk / Klub dziennikarski ERRATA

Marcin Derucki dla Turek.net.pl
Redakcja Turek.net.plFB
email: redakcja@turek.net.pl
telefon: 787 77 74 72








