Miejsko-gminno-parafialne dożynki Turek 2010
Za codzienny trud, poświęcenie, nie zawsze sprawiedliwie wynagradzaną pracę i za zdrową żywność. Za to wszystko burmistrz Turku Zdzisław Czapla dziękował mieszkańcom wsi podczas tegorocznych dożynek. Gospodarzami obchodów święta plonów tradycyjnie byli wspólnie Burmistrz Turku, wójt Gminy Turek i proboszcz parafii pw. św. Barbary.
Uroczystości rozpoczęła msza święta w kościele pw. św. Barbary. Wzięli w niej udział przedstawiciele władz miasta, gminy Turek i Powiatu Tureckiego, poczty sztandarowe organizacji rolniczych, hodowców i związków zawodowych, przyniesiono też wieńce dożynkowe. Dziękowano Opatrzności za tegoroczne zbiory i modlono się o to, by przyszłoroczne nie były gorsze.
Po mszy korowód dożynkowy przemaszerował na teren Ośrodka Sportu i Rekreacji, w Turku gdzie odbyła się część obrzędowa święta plonów. Wystąpił między innymi zespół folklorystyczny „Staropolanie” z Poznania, który zaprezentował tradycyjne polskie tańce oraz obrzędy związane z dożynkami. Był też wybór najpiękniejszego wieńca i tradycyjnie dzielenie się chlebem. Na koniec wystąpiła formacja „Fantastic Boys”.
W przemówieniu do rolników Burmistrz Turku zwrócił uwagę, że rolniczy trud nie zawsze jest odpowiednio wynagradzany. Ceny wielu płodów rolnych – żywca, żyta czy mleka - są nie tylko nieopłacalne i nieracjonalne, ale wręcz nieuczciwe. Nie można bowiem człowiekowi, który cały rok ciężko pracuje proponować cen mniejszych niż koszty hodowli czy uprawy. A tak się często dzieje. To wielka niesprawiedliwość – mówił do zebranych Zdzisław Czapla. Jego zdaniem taka sytuacja sprawia, że polski rolnik tym bardziej zasługuje na uznanie i szacunek. Burmistrz życzył mieszkańcom wsi obfitych plonów, dobrych cen skupu, sprzyjającej pogody i nadziei, że dla polskiego rolnika lepsze dni nadejdą już niedługo.
Starostami tegorocznych dożynek byli Maria Tyma z Turku i Lech Szczepaniak z Wietchinina.
Ł. Maciejewski

Marcin Derucki dla Turek.net.pl
Redakcja Turek.net.plFB
email: redakcja@turek.net.pl
telefon: 787 77 74 72








