środa 28 stycznia 2026

Agnieszki, Kariny, Lesława

reklama

Jegomość Ziemniak królem jednego dnia

Jegomość Ziemniak królem jednego dnia
 
reklama

Niegdyś Jan III Sobieski wracając z wyprawy wiedeńskiej witał swą Marysieńkę, niosąc jej naręcze kwiatów ziemniaczanych. Nie wiedział wtedy jeszcze, że poza zwycięstwem przywiózł ze sobą przysmak, który będzie gościł na stołach królewskich, magnackich i chłopskich. Dziś, choć kwiaty na polach cieszą oko gospodarzy, o wiele bardziej ceniony jest smak i nieograniczone możliwości wykorzystania ziemniaka w kuchni. I choć tam kartofel króluje codziennie, tylko raz do roku zasiada na tronie, by królować w gminie Władysławów. 12 września już po raz ósmy odbyło się w Tarnowskim Młynie Święto Pieczonego Ziemniaka.

Odbywające się rokrocznie Święto Pieczonego Ziemniaka, jest nie tylko okazją do zabawy, ale też formą dziękczynienia za zebrane plony. Z tego względu radosny czas rozrywki poprzedziła msza święta, celebrowana przez ks. Artura Kosierba i ks. kan. Mieczysława Piotrowskiego. Z Bożym błogosławieństwem można było przejść do radosnego świętowania, które rozpoczął wójt, gminy Krzysztof Zając. Zanim jednak ku uciesze zgromadzonych na scenie pojawiły się zespoły, gospodarzowi Święta, sołtysowi Jarosławowi Maleszy wręczono podziękowania za co roku podejmowany trud organizacji imprezy.

reklama

Gminny pyrczok jest okazją do kultywowania chłopskiej tradycji, a jak tradycja nakazuje, zanim pyrki pojawia się na stołach, muszą odbyć się wykopki. Ziemniaczane święto pokazało, że również w szpilkach i krawacie można zbierać ziemniaki z pola. Dali tego przykład zarówno radni gminni, jak i sam wójt.

A gdy ziemniaki zostały wyzbierane, przyszedł czas na zabawę i rozkoszowanie się dziedzictwem kulinarnym, prezentującym ziemniaki w niezliczonych odsłonach. Niewątpliwą ucztę dla podniebienia przygotowały gospodynie z Tarnowskiego Młyna. O dobre humory uczestników święta dbał z kolei zespół ludowo-kabaretowy „Niechcice” pod kierownictwem Lucyny Kaźmierczak, przybyły do Tarnowskiego Młyna z Żelazkowa. Zaprezentowany przez niego program obfitował w scenki, które rozbawiły największego ponuraka. Ale było też coś dla miłośników muzyki. Dla wielbicieli ludowego brzmienia zaprezentował się zespół „Wspomnienie”.

Nowszą nutę zaprezentowały zespoły, działające przy Gminnym Ośrodku Kultury, przygotowywane przez Wiesława Zydorkiewicza. Młodzi muzycy tworzą zespoły: „Wenus”, „Foch” oraz „Golden Fire”. Ale na scenie prezentowały się również gwiazdy większego formatu. Najbardziej błyszczącą gwiazdą wieczoru była wokalistka zespołu „Buenos Ares”, która porwała do zabawy wszystkich miłośników disco polo. Zanim jednak wszyscy ruszyli na trawiasty parkiet, chętni mogli spróbować swoich sił w konkursach.

Tradycyjnie już wybierano najszybciej trącą ziemniaki gospodynię, najcelniej rzucającego ziemniakiem, czy najlepiej kierującego ciągnikiem. Święto Pieczonego Ziemniaka nie odbyłoby się bez konkursu na największego ziemniaka. Okazy były naprawdę duże, skoro nawet przygotowana waga odmówiła na moment współpracy. Ale znaleźli się i tacy gospodarze, którzy wyhodowali ziemniaki wielkości groszku. Ci, którzy nie brali udziału w konkursach, szczęścia mogli szukać w losowaniu nagród w loterii fantowej. Choć kolejka po losy była ciągnąca się w nieskończoność warto było w niej stać, Szkoda tylko, że nie dla wszystkich starczyło losów i cierpliwości. Najmłodsi natomiast mogli szaleć na dmuchanym pałacu i trampolinie.

reklama

Wszystko to nie odbyłoby się bez wsparcia finansowego instytucji i przedsiębiorców. Najwięcej pieniędzy wyłożyła Gmina, która pozyskała ok. 11 tys. zł z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Ale nieocenieni okazali się również Urzędnicy Gminni, koordynujący przygotowania, na czele z Marianem Bońką, i oczywiście wszyscy sponsorzy, na których ręce składamy gorące podziękowania. Jeśli do lawiny atrakcji dołożyć przysmaki, rozdawane przez Gminną Komisje Rozwiązywania Problemów Alkoholowych i Okręgową Spółdzielnię Mleczarską z Koła, wystawę Wielkopolskiej Izby Rolniczej oraz wiele innych interesujących stoisk, nikt chyba nie zaprzeczy, że warto było przybyć do Tarnowskiego Młyna, by dobrze się bawić w królestwie ziemniaka.

Źródło: www.wladyslawow.pl / MW

Marcin Derucki dla Turek.net.pl
Redakcja Turek.net.plFB

email: redakcja@turek.net.pl

telefon: 787 77 74 72

Dodatkowe zdjęcia do artykułu
2
3
4
Podobne artykuły
System eCall wezwał służby. Kompletnie...

System eCall wezwał służby. Kompletnie pijany kierowca zakończył...

z dzisiaj
Blisko 95 tys. zł dla WOŚP. Dobra, Przykona i...

Blisko 95 tys. zł dla WOŚP. Dobra, Przykona i Władysławów zagrały...

z dzisiaj
Kolędy i pastorałki w Kościele Matki Bożej...

Kolędy i pastorałki w Kościele Matki Bożej Fatimskiej w Obrzębinie....

z dzisiaj
Nowa zielona inwestycja w centrum Turku. Park...

Nowa zielona inwestycja w centrum Turku. Park kieszonkowy powstanie przy...

z dzisiaj
Muzyka, licytacje i wspólne granie. 34. Finał...

Muzyka, licytacje i wspólne granie. 34. Finał WOŚP w Brudzewie

z dzisiaj
Intensywny weekend UKS Judo Tuliszków....

Intensywny weekend UKS Judo Tuliszków. Szkolenia, campy i rozwój kadry

z wczoraj

Komentarze ()

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie - kliknij w link "Zgłoś Facebookowi" przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

reklama
reklama
reklama