Kontrowersje w Turze
Osoba Janusza Niedźwiedzia stała się głównym powodem gorącej dyskusji, jaka odbyła się podczas Walnego Zebrania Sprawozdawczego MKS Tur Turek. Zarząd Klubu zmuszony był odpowiedzieć na wiele niewygodnych pytań, które padły zarówno ze strony członków, jak i zebranych w Klubie Barbórka Kibiców.
Zgodnie z panującą już tradycją, kolejne zebranie MKS Tur Turek zaowocowało zmianą w jego Zarządzie. Z wnioskiem o rezygnację ze stanowiska prezesa, z przyczyn osobistych, zgłosił się Jacek Wzorek. W dniu zebrania wpłynęło również pismo z prośbą o rezygnację z zarządu Sławomira Kurzawy. W wyniku głosowanie członkowie Klubu przyjęli wnioski obu panów, na ich miejsce wybierając Leszka i Krzysztofa Matczaka. W trakcie zebrania odczytano również sprawozdanie z działalności Zarządu Klubu oraz przedstawiono sprawozdanie finansowe. Z obu dokumentów wynikało, że choć w Turze nie jest najlepiej, zarząd świetnie radzi sobie z jego problemami.
Wiele kontrowersji wzbudziła informacja, opublikowana na oficjalnej stronie Tura, o nieprzedłużeniu umowy z trenerem Juniorów Młodszych. Dla wszystkich członków i kibiców dokonania podopiecznych Niedźwiedzia są niezaprzeczalne a rezultaty, które osiągnął wspólnie z zespołem są przede wszystkim wynikiem ciężkiej pracy. Poruszona została również kwestia nieobecności Niedźwiedzia na obozie w Dzierżoniowie, choć jego kontrakt ważny jest jeszcze do końca czerwca.
Pytany o piłkarza zarząd, wypowiadał się dość niejednoznacznie. Niedopuszczenie Niedźwiedzia do treningów odbywających się w Dzierżoniowie zostało skomentowane krótko – brak kwalifikacji. Tak kontrowersyjna odpowiedź wzbudziła ogromne oburzenie wśród członków klubu i kibiców Tura. Natomiast możliwość przedłużenia umowy trenerskiej Prezydium Klubu uzależnia od rozstrzygnięcia konkursu na dotacje z Urzędu Miasta. Zenon Jarzębski zapytany o przyszłość trenera Juniorów Młodszych, odpowiada - nikt nie zwolnił i nie zamierza zwalniać Janusza Niedźwiedzia. Jednak kibice, jak i sam zainteresowany, nie do końca byli przekonani o prawdziwości tych słów. Jeśli, pomimo zapewnień Zarządu, Niedźwiedź straci posadę trenera, wszyscy jego podopieczni, jak zapewniał Walkowski, odejdą z zespołu.
Ze strony członków Klubu padło również zapytanie o osobę Andrzeja Grajewskiego. Enigmatyczna postać sponsora wzbudziła wśród znajdujących się na sali kibiców ogromne poruszenie. W kuluarach głośno mówiono o jego wpływach na decyzje zarządu. Prezydium zdecydowanie obstawiało przy swoim, twierdząc że Grajewski to jedynie sympatyk klubu i znaczący sponsor, który w żaden sposób nie wywiera presji na prace zarządu. Skądinąd wszystkim wiadomo, że były właściciel Widzewa Łódź jest już bohaterem kilku większych skandali sportowych, czyżby i do takiego miało dojść w drugoligowym Turze?
EG

Ewelina Grabowska dla Turek.net.pl
Redakcja Turek.net.plFB
email: redakcja@turek.net.pl
telefon: 787 77 74 72









