Radni - nie tacy bezradni
V Sesja Rady Miejskiej przyniosła nie tylko uchwalenie, blokowanego od 30 grudnia ubiegłego roku, projektu budżetowego. Podczas nadzwyczajnego spotkania radnych, przedstawiciele koalicji PO-SLD-RiP jasno sprecyzowali swoje stanowisko w sprawie współpracy z burmistrzem.
Nadzieja na porozumienie
Konflikt pomiędzy koalicją a włodarzem naszego miasta wydaje się być zażegnany. Radni PO-SLD-RiP po spotkaniu z burmistrzem są pełni nadziei i optymizmu w związku z dalszą współpracą. Poczyniono już pierwsze kroki, aby wszystkie działania podejmowane były zgodnie, z uwagi na dobro mieszkańców. - Najważniejsze, że udało nam się spotkać i ustalić pewne reguły, które przyczynią się do współpracy pomiędzy panem burmistrzem, a nami – radnymi. Myślę, że jako radni wykazaliśmy się dużą dozą współpracy, nie wprowadzając żadnych zmian do tego projektu. Zdajemy sobie sprawę z tego, że jakakolwiek zmiana w tym dokumencie, spowoduje ponowne procedowanie go. Tylko dlatego zgadamy się na ten budżet licząc, że zaproponowane zasady współpracy będą realizowane. - podkreślił na sesji radny Antosik.
Swój entuzjazm wyraził również radny Marczewski. Podziękował burmistrzowi za możliwość wymiana poglądów oraz spokojną dyskusję na oficjalnych i mniej oficjalnych spotkaniach. Jak jednak wiadomo, nie we wszystkich kwestiach budżetowych radni koalicji zgodzili się z pomysłami Czapli. - Dyskutując z panem burmistrzem nie stawialiśmy żadnych nierealnych żądań, mówiliśmy o tym, co ewentualnie w tym roku, w ramach tego budżetu, można zrobić. Pan burmistrz część tych spraw zaakceptował. - przekazał zebranym w Sali Solidarności Marczewski.
Pierwsza żółta kartka
Budżet na rok 2011 jest bez wątpienia budżetem trudnym, w którym miasto nie może dopuścić do nieprzemyślanych wydatków. Dlatego też Marczewski pozwolił sobie na kilka krytycznych uwag dotyczących decyzji burmistrza. Między innymi poruszona została kwestia przedłużenia umowy z Łukaszem Maciejewskim, opiewającej na kwotę 38 tyś zł. Tej decyzji koalicja PO-SLD-RiP nie jest w stanie zaakceptować - Jeśli rzeczywiście okaże się, że umowa z Maciejewskim została podpisana, i to po spotkaniu, to będzie zły prognostyk, niepotrzebny - wyraził swoje zdanie Marczewski. Omówiona została również sprawa zatrudnienia na stanowisku p.o. dyrektora OSiR Krzysztofa Kolędy. Ze strony radnych padła propozycja, aby w Komisji Konkursowej, która wyłoni dyrektora OSiR, zasiadał przewodniczący Komisji Oświaty, Kultury i Sportu.
Aby nieco podgrzać atmosferę wzajemnej współpracy Marczewski przypomniał burmistrzowi oraz osobom z jego otoczenia o możliwościach jakie ma rada. - Nie jest prawdą, że wobec silnej ustawowo pozycji burmistrz rada jest bezradna. Rada wyposażona jest w ustawowe uprawnienia, które pozwalają jej godnie reprezentować wyborców i realizować program, z jakim radni szli do wyborów. - niczym ostrzeżenie zabrzmiały słowa wypowiedziane przez radnego. Wśród groźnie brzmiących uprawnień, które wymienił Marczewski znalazło się: odrzucenie projektu budżetu, nie przyjmowanie tych uchwał, które uznawane są zbędne bądź szkodliwe, obniżenia poborów burmistrza oraz kwestia absolutorium. - Żeby było jasne – my nawet nie myślimy o tym, żeby te uprawnienia wdrażać. Uznajemy je za ważne, ale my z nich korzystać nie chcemy. I jestem przekonany, że nie będziemy musieli z nich korzystać - dodał Marczewski.
Lista postulatów
Pamiętając o dobru mieszkańców naszego miasta, koalicja wysunęła liczne postulaty, których realizacja da podstawę przejrzystej współpracy pomiędzy radnymi a burmistrzem. Między innymi padła propozycja, aby w radzie nadzorczej PGKiM zasiadała osoba spoza klucza politycznego, autentyczny przedstawiciel mieszkańców. Nie zapomniano również o remoncie dróg i chodników okolicy ul Sportowej, remoncie basenu, nawierzchni ul. Nowej czy rozwiązaniu problemu zalewania ul. Łąkowej. Radni poprosili także o objęcie patronatu nad przemianami, które są konieczne w klubie Tur Turek.
EG

Ewelina Grabowska dla Turek.net.pl
Redakcja Turek.net.plFB
email: redakcja@turek.net.pl
telefon: 787 77 74 72








