piątek 07 sierpnia 2020

Donaty, Olechny, Kajetana

reklama

Walka o Zdrojki troską czy szachrajstwem?

Walka o Zdrojki troską czy szachrajstwem? - Protest mieszkańców Zdrojek Lewych. Fot. archiwalne
Protest mieszkańców Zdrojek Lewych. Fot. archiwalne 

Choć Zdrojki Lewe są drogą powiatową, głos w jej sprawie zabrali podczas czwartkowej sesji radni miejscy. Podczas gdy jedni mówili o konieczności dbania o interesy mieszkańców, inni wprost nazywali całe zamieszanie grą polityczną.

Temat budzącego emocje szlaku komunikacyjnego poruszył podczas XVIII sesji Rady Miejskiej Turku Marian Mirosław Marczewski. – Tli się, od czasu do czasu jest podsycany, a czasem wybucha ogień związany z ulicą Zdrojki Lewe. Ostatnio jesteśmy świadkami dość radykalnych działań, w które jest nawet zaangażowany... są zaangażowani dwaj pracownicy Urzędu Miasta: pan Trojan - mieszkaniec tej ulicy, ale także doradca do spraw mediów pana burmistrza - Lukasz Maciejewski. Zaangażowany jest także mocno pan radny Kacprzak – mówił Marczewski podkreślając, iż z problematycznej drogi próbuje się zrobić sprawę polityczną. Polityk lewicy przyznał, że sytuacja mieszańców tej części miasta jest trudna, ale oczywistym jest, iż finanse starostwa powiatowego nie pozwalają na dokonanie tej inwestycji w najbliższym czasie.

reklama

Marian Mirosław Marczewski miał propozycję dla radnego Kacprzaka. Ten - jeśli chciałby udowodnić, że walka o Zdrojki Lewe nie jest jakimś "szachrajstwem" - winien przygotować stosowny projekt uchwały o przejęciu przez miasto tej drogi. – Takie zamiary były, więc niech radny Kacprzak przygotuje taki projekt, a podejrzewam - bo widzę jaki jest nastrój w Radzie Miasta, słyszę takie głosy - że ta uchwała ma szansę na to, że zostanie przyjęta i wtedy radny Kacprzak będzie wiarygodny i dla mnie, i dla mieszkańców – podpowiadał samorządowiec. Radny Marczewski zaznaczył także, iż gdyby Zdrojki Lewe stały się drogą miejską, ulica mogłaby powstać w prostszy sposób. Drogi powiatowe muszą być szersze, obciążone są większymi wymogami, przez co koszt ich tworzenia jest zdecydowanie wyższy. Polityk lewicy przypomniał także, iż swego czasu radny Kacprzak głosował za przejęciem przez miasto ulicy Spółdzielców i ulokowaniu pieniędzy w tej inwestycji.

Pomysł ten nie spotkał się ze zbytnim entuzjazmem. Wywołany do odpowiedzi Henryk Kacprzak stwierdził, iż spieranie się z radnym Marczewskim jest jałową polemiką. Samorządowiec powiedział, iż nieinwestowanie w Zdrojki Lewe jest tylko i wyłącznie decyzją polityczną ze strony Starostwa. Z kolei burmistrz propozycję przejęcia ulicy nazwał „bezczelną” żartując, iż jeśli ma być rozważane przejęcie ulicy powiatowej, to może od razu całego powiatu.

Rzecz jasna Zdzisław Czapla nie ograniczył się jedynie do ostrego krytykowania pomysłu, lecz przedstawił wizję działań w tej sprawie. – Radni miejscy mają obowiązki miejskie, radni powiatowi mają powiatowe – uspokajał zapał samorządowców burmistrz. Włodarz Turku deklarował zrozumienie dla problemu i wsparcie ze strony miasta, lecz - jak zauważył - problem własności gruntów i budowy drogi musi zostać rozwiązany głównie przez władze powiatowe. – Chcemy, żeby powiat zlecił tę dokumentację (…) Tę drogę można zrobić razem za „friko”, jeżeli byśmy funkcjonowali razem z powiatem. Będzie nowe rozdanie unijne na lata 2014-2020. Dziś się mówi, nie wiem czy to jest do końca prawdziwe, że nawet 85% dofinansowania może być na tego typu działania – pozytywne wizje działania prezentował burmistrz. Jak wiadomo, miasto mogłoby zająć się takimi kwestiami, jak kanalizacja i oświetlenie.

reklama

Samorządowcy w czasie sesyjnych dyskusji chętnie mówili o potrzebie porozumienia na linii miasto-powiat, a sam burmistrz podkreślał rozsądek starosty Bartosika. Mieszkańcom Zdrojek Lewych pozostaje liczyć na to, że te rozważania przełożą się na pozytywne rozstrzygniecie problemu, choć póki co trudno w to uwierzyć.

AW

Przy okazji materiału z XVIII sesji Rady Miejskiej przychylamy się do sugestii Czytelników, którzy zwrócili nam uwagę na zbyt częstą obecność na łamach naszego portalu pewnych radnych. Faktycznie, niektórzy samorządowcy z racji wzmożonej aktywności zapewniają sobie uwiecznienie na naszych fotografiach. Tym razem prezentujemy prawdziwych cichych bohaterów czwartkowych obrad. Ukazani poniżej radni z godnością, w milczeniu i skupieniu przesiedzieli ponad trzygodzinne spotkanie. Nie mieszali się w ożywione dyskusje, nie interpelowali, tym samym nie wydłużali niepotrzebnie obrad, wykazując takt i rozwagę polityczną.

Podobne artykuły

Russocice: Mrok na cmentarzu oburza sołtysa....

Russocice: Mrok na cmentarzu oburza sołtysa. "Ludzie...

13-02-2018
Tuliszków: Wyłączyć lampy w parku? Kto musi...

Tuliszków: Wyłączyć lampy w parku? Kto musi sprzątać...

03-11-2016
Groblica chce wykręcenia żarówek w Strefie

Groblica chce wykręcenia żarówek w Strefie

04-01-2016

Komentarze ()

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie - kliknij w link "Zgłoś Facebookowi" przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

reklama
reklama
reklama