Kradzież pieniędzy z ofiary w kaplicy w Brudzewie. Parafia liczy na skruchę sprawcy

W Kościele Ducha Świętego – Kaplicy Adoracji Najświętszego Sakramentu w Brudzewie doszło do kradzieży pieniędzy składanych przez wiernych jako ofiarę na kwiaty przed Najświętszym Sakramentem. Zdarzenie, odkryte w środę wieczorem 26 listopada, wywołało duże poruszenie w parafii św. Mikołaja.
Kradzież w miejscu ciszy i modlitwy
Skrzynka na ofiary, do której wierni od lat wrzucają datki na zakup kwiatów przed Najświętszym Sakramentem, została opróżniona z pieniędzy w banknotach, podczas gdy drobne monety pozostały. To właśnie ten szczegół wzbudził podejrzenia i doprowadził do odkrycia kradzieży. Parafia poinformowała, że sytuacja ma dla niej szczególnie bolesny wymiar, ponieważ do nieuczciwego czynu doszło w miejscu modlitwy i adoracji – tam, gdzie wierni oczekują poszanowania sacrum.
W oficjalnym komunikacie parafia zaapelowała do wszystkich odwiedzających kaplicę o zwiększoną uwagę i wzajemną troskę o to miejsce. Podkreślono, że każdy, kto spędza tam czas na modlitwie, powinien zwracać uwagę na podejrzane zachowania oraz chronić przestrzeń, która służy wyciszeniu i adoracji.
„Złodziej zwrócił różaniec. Może wróci także po rozum do głowy”
Zakrystianin parafii św. Mikołaja, Adrian Zięba, przekazał, że to nie pierwszy tego typu incydent w ostatnim czasie. Kilka tygodni wcześniej skradziono różaniec, jednak – jak relacjonuje – po informacji opublikowanej na parafialnym profilu społecznościowym zguba wróciła na swoje miejsce.
Zięba liczy, że podobnie stanie się i tym razem: „Mamy nadzieję, że sumienie ruszy tego człowieka i pieniądze wrócą z powrotem. Nie zgłosiliśmy jeszcze tej sprawy na policję właśnie w tej nadziei” – podkreślił.
Do podobnego zdarzenia doszło kilka dni wcześniej w kościele pw. Najświętszej Maryi Panny przy ul. Przemysłowej w Koninie. Tam sprawców udało się zatrzymać, a ze skarbonki na datki zginęło ponad 1000 zł.
Czy sprawca zwróci pieniądze?
Parafia św. Mikołaja w Brudzewie zdecydowała, że przynajmniej na razie nie zgłasza kradzieży służbom, licząc na dobrowolny zwrot pieniędzy. Nie zmienia to jednak faktu, że sytuacja wywołała dyskusję wśród wiernych o bezpieczeństwie w kaplicy, a także o konieczności dodatkowych działań zapobiegawczych.










