poniedziałek 10 sierpnia 2020

Bianki, Borysa, Wawrzyńca

reklama

Za wóz nie zapłacą, bo będą się procesować

Za wóz nie zapłacą, bo będą się procesować
 

Kwestia przekazania OSP we Władysławowie nowego samochodu ratowniczo-gaśniczego typu średniego, wartego ok. 670 000 zł, wciąż budzi emocje, gdyż pomimo upływu kolejnych miesięcy pewne należności finansowe wciąż nie zostały uregulowane, a sprawa będzie musiała najwyraźniej być roztrząsana na sądowej sali. Znieść takiego stanu rzeczy nie może chociażby Czesław Stasikowski.  – Samochód jest, wizytówka jest, poświęcony, zarejestrowany, no i co dalej!? To musi być zapłacone. Jak się powiedziało A, trzeba powiedzieć i B – apelował podczas ostatniej sesji radny.

Gwoli przypomnienia - do jednostki we Władysławie trafił pojazd MAN TGM 13.290 z napędem 4x4 przystosowany do działań pożarniczych przez firmę Stolarczyk. Niestety sprawa jego pozyskania jest skomplikowana, bo wszakże w trakcie majowej sesji Rady Gminy Władysławów samorządowcy nanosząc - zaproponowane przez wójta - poprawki do budżetu zrezygnowali z dofinansowania kwotą 250 000 zł tegoż zakupu. Wtedy 7 radnych było „za”, 2 osoby były przeciwne, 5 wstrzymało się od głosu. – Oni mówią wprost, że uruchamiają procedurę windykacyjną i mamy się liczyć z tym, że w tym temacie może zawitać do naszej gminy komornik – informował z kolei podczas wrześniowych obrad Marek Szczeciński alarmując, że Zarząd Oddziału Wojewódzkiego OSP nie ma zamiaru odpuścić Władysławowi pewnych deklaracji partycypacji w kosztach zakupu wozu.

reklama

Do wspominanej kwestii powrócił podczas poniedziałkowej sesji radny Stasikowski. – No kto ma zapłacić za ten samochód? Przecież na miłość boską jest zarejestrowany na straż, sprawa za chwilę będzie w sądzie, nie wiem w jakim. No przecież sąd wyda bezdyskusyjnie wyrok na niekorzyść nas! Mówię ogólnie - nas. Kto ma zapłacić te około 220 000 zł? No przecież to nie może tak trwać w zawieszeniu! W budżecie nie ma tego zapisane, tych pieniędzy nigdzie nie ma. No nie może tak być. Samochód jest, wizytówka jest, poświęcony, zarejestrowany, no i co dalej!?  To musi być zapłacone. Jak się powiedziało A, trzeba powiedzieć i B – apelował Czesław Stasikowski.

Sytuację wyjaśniła radnym skarbnik gminy - Elżbieta Klanowska: – Sprawa jest przedmiotem sądu. On będzie wyjaśniał, czy mamy zapłacić. Umowę podpisaliśmy w 2013 roku, w styczniu.  W niej był zapis, że przeznaczamy kwotę 250 000 zł - ona potem była zmieniona na 220 000 zł - na przeprowadzenie postępowania w zakresie wyboru jednostki, która zorganizuje przetarg itd. Tymczasem w 2012 roku został przeprowadzony przetarg, faktura też jest z 2012. Powiedzcie mi państwo, na jakiej podstawie ja mam zapłacić w 2013? I to jest sprawa w sądzie.

AW

Podobne artykuły

Zmiany w budżecie i życzenia dla Druhów z...

Zmiany w budżecie i życzenia dla Druhów z Wyszyny...

16 czerw.
Wideo: Kolejne pompki druhów z OSP. Akcja...

Wideo: Kolejne pompki druhów z OSP. Akcja zatacza...

2 czerw.

"Nie bądź żyła oddaj krew! Twoja krew ratuje życie...

10 maj.

Komentarze ()

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie - kliknij w link "Zgłoś Facebookowi" przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

reklama
reklama
reklama